12 lekcji biznesowych 2016


Monika Górska | 12 stycznia 2017

Opowieści moich klientów. Ostatnio czytałam je mojej przyjaciółce, która od początku sekunduje Fabryce Opowieści. Zamarła, jakby zastygła w bezruchu, aż się bałam, że przestanie oddychać.

Ufff. Żyje. Przez chwilę nic nie mówi, a potem patrzy na mnie i mówi:
– Teraz dopiero rozumiem co ty robisz, w tej swojej Fabryce Opowieści.

Kiedy zwykli ludzie, zaczynają pisać swoje opowieści, coś się zmienia we Wszechświecie. I w ich biznesie.

Serio. Dam Ci tego posmakować, byś sam poczuł moc opowieści zwykłych, niezwykłych ludzi. I trzech niezwykłych opowieści marki osób, które ukończyły moją Mistrzowską Szkołę Storytellingu Biznesowego. Znajdziesz je w kolejnych wpisach na moim blogu, na przykład tu, tu i tu.

Czytając opowieści moich studentów dosłownie rozpiera mnie dumna i szczęście, kiedy widzę przemianę, jaka w nich zaszła, dzięki mojej Szkole.

Ale to nie jest jedyna rzecz, która mi się udała w 2016 roku!

Odrobiłam lekcje.

Tak, mam wiele sukcesów na swoim koncie, są tam jednak też i porażki. Ale zamiast płakać nad rozlanym mlekiem, ścieram je i nalewam nowe. Czyli wyciągam wnioski i uczę się na swoich błędach.

To dobra wiadomość, by Ty nie musisz popełniać moich błędów – chcę Ci dać dziś gotowe wnioski. Dla Ciebie darmo, bo zostały opłacone moimi łzami…

Zanim Ci napiszę o lekcjach, które odrobiłam, prowadząc mój biznes w ubiegłym roku, chcę się podzielić z Tobą tym, co mi się naprawdę udało.

Dopiero po tym, gdy zapisałam tych kilka punktów, dotarło do mnie, ile się w tym roku wydarzyło. I jak bardzo jestem za to WDZIĘCZNA za wszystko, czego się nauczyłam.

➡ Założyłam Mistrzowską Szkołę Storytellingu Biznesowego (150 zadowolonych studentów)

➡ 2900 uczestników skorzystało z moich storytellingowych warsztatów online

➡ Napisałam 1920 stron podręczników z toną praktycznej wiedzy i ćwiczeniami

➡ Ostateczne WYZWOLIŁAM się od strachu przed kamerą.  W efekcie powstało: 960 minut storytellingowych lekcji wideo i…

➡ Wszystkie 12 lekcji wideo zmontował i animował mój 15 letni syn. Co przeżyliśmy. I on. I ja.

➡ Wyprodukowałam dwa super użyteczne narzędzia tworzenia struktury opowieści – notes SyKoMoR i Narracyjne Puzzle

➡ Prowadziłam po raz drugi storytellignowy kurs online dla Psychoterapeutów z USA, Australii i Europy i zaprosili mnie na kolejną edycję. (Personal branding)

➡ Wśród klientów moich szkoleń i konferencji są ENEA, VOX, Lasy Państwowe, Meble Forte, TV PROART, ABC Czepczyński, Kiribati Club, Viessmann i wielu innych

➡ Gadają o mnie i ze mną w branżowych magazynach, podcastach, radio i TV

➡ Czwarty rok piszę co wtorek list StoryTelling StorySelling i posty na bloga, i podwoiła się ilość moich czytelników

➡ Prawie dwukrotnie też wzrosły przychody Fabryki Opowieści, dostaję czterocyfrowe kwoty za dzień szkoleniowy, mam super kreatywną Asystentkę oraz 9. wspaniałych współpracowników (w tym mój syn)

➡ Przeżyłam 4,5 godzinny orgazm kubków smakowych w restauracji z dwoma gwiazdkami Michelin koło Cannes i najpiękniejsze urodziny w życiu, dzięki studentom I roku MSSB, asystentce Ani i synowi Tymoteuszowi.

Nie piszę o tym, żeby się chwalić. Każde z tych świateł ma swój cień. Z tych cieni ułożył mi się wzór na Biznesowy Sukces w tym roku, który się właśnie zaczął.

 

 

12 NAJWAŻNIEJSZYCH LEKCJI BIZNESOWYCH 2016

Lekcja 1: Po prostu zrób TO TERAZ!
OK. Ale jeszcze nie teraz. Jeszcze muszę to dopracować. Jak tylko skończę tamto. Jeszcze tylko…

Perfekcja. Dla niej nigdy i nic nie jest wystarczająco dobre!

Nogi mi się uginają, gdy sobie przypomnę, jak stałam przy oknie i bezmyślnie wpatrywałam się w kopce kreta na trawniku. Chciałam otworzyć swoją szkołę Storytellingu, ale bałam się… że nikt tego nie kupi!

Zamiast walczyć o doskonałość, po prostu udostępniłam zapisy. Dalej już samo poszło.

Lekcja? Chyba najważniejsza w tym roku.

Nigdy nie będzie idealnego czasu, idealnego miejsca i idealnej sytuacji. Jeśli nie Ty, to kto? Jeśli nie teraz, to kiedy? Jest później, niż się wydaje. DZIAŁAJ z tym, co masz.

Lekcja 2: Najlepiej z najlepszymi
Im więcej masz pracy, tym więcej potrzebujesz ludzi do współpracy.

A jeśli dopiero rozkręcasz swój biznes, pierwszym wyzwaniem jest przestać być Zosią Samosią. To trudne, bo przecież kto lepiej od Ciebie będzie się znał na tym wszystkim…

W dodatku trzeba mu zapłacić. A co, jeśli nie będzie z czego?

Sama tak miałam, ale do czasu.

Pracuj z najlepszymi w swoich branżach, na jakich tylko Cię stać.

A nawet jeśli Cię jeszcze nie stać, to też pracuj z najlepszymi. Efekt będzie o tonę większy, frustracji tonę mniej, a czasu na zarabianie tonę więcej.

Z tego będą większe pieniądze, niż z Twojego samotnego dziubania.

Lekcja 3:  Don’t worry, tell the story
Nie słuchają Cię? Nie zauważają? Nie rozumieją? Targują się? Trudno jest Ci ich przekonać?

Po pierwsze: Opowiadaj!
Po drugie: Opowiadaj!
Po trzecie: Opowiadaj!

Opowiadaj autentyczne historie Twoich porażek i sukcesów, opowiadaj o Twoich klientach, pracownikach, o Twoich wartościach i motywacji. Pamiętaj tylko, żeby Twoje opowieści biznesowe zawsze miały happy end. Jeśli nie jesteś pewnie jak to zrobić, zobacz jak zadziałało to u Marka.

I żyj tak, by Twój każdy dzień, był wart opowiadania.

Lekcja 4: Koncentruj się na wartości, nie zysku
Gdy skupiasz się na samych pieniądzach, coś się psuje.

One są ważne, ale nie same. To przepustka do Twoich marzeń.

Skup się na tym, by to, co robisz, miało jak największą wartość dla klientów. Odpłacą Ci. Nie zawsze to muszą być pieniądze.

To, co jest dobre dla ludzi i świata, jest także dobre dla biznesu. Pomagaj! Dziel się Twoją wiedzą i doświadczeniem!

Rób to regularnie, konsekwentnie i wytrwale. I buduj listę osób, które tej wiedzy i doświadczenia potrzebują.

Lekcja 5: Życie po przeżyciu
Łatwo wpaść w rutynę. Trzymasz poziom, standardy, ale klienci odchodzą.

Czego im zabrakło?

Niech Twoi klienci i pracownicy przy Tobie coś przeżyją. COŚ wyjątkowego, autentycznego.

Bądź hojny! Rób niespodzianki. Rozdawaj prezenty. Pamiętaj o ich urodzinach.

Bo ludzie i tak zapomną co mówiłeś, zapomną nawet co robiłeś, ale nigdy nie zapomną, jak się przy Tobie poczuli. (Maya Angelou)

Lekcja 6: Kreatywne dolce far niente
Łatwo się zajechać pracą. Kalendarz zapełniony, ale jakimś cudem konto bankowe pustoszeje.

Bo cierpi na tym efektywność.

Zmęcz się nicnierobieniem. Na przykład na plaży w jakimś ciepłym kraju, albo w domu na wzgórzu z widokiem na las, albo spacerując po okolicy, gdzie nie masz zasięgu.

Mózg nie lubi pustki!

Zobaczysz więc jak po pewnym czasie sam zacznie się domagać działania.

Wypróbowałam tę metodę ostatnio na Lazurowym Wybrzeżu, dokąd na kilka dni wyrwałam się w bardzo gorącym okresie.

Wróciłam z gotowym programem całodziennej konferencji oraz planem kontynuacji mojej Mistrzowskiej Szkoły Storytellingu. I jeszcze wypoczęłam! I to nie ostatnie moje wakacje. Następny rok cały będę planować właśnie pod nie.

Lekcja 7: Najwyższy czas na odpoczynek jest kiedy nie masz na niego czasu
Rób sobie wakacje.

Potraktuj je, jak część biznesu, bez której on upadnie. Mówię serio. Musisz sobie na to pozwolić.

Wpisz sobie do kalendarza Twoje wakacje – z dużym wyprzedzeniem. A dodatkowo raz na miesiąc lub dwa, dopisz do weekendu jeden wolny dzień.

Jeśli tego nie zrobisz, zajedziesz się, a Twoja efektywność będzie topnieć jak skwarki na patelni w niedzielny ranek.

Lekcja 8: Nie poddawaj się zwątpieniu
Zaakceptuj to, że prędzej, czy później może Cię dopaść moment słabości i zwątpienia.

Nie walcz z tym. Każdy problem ma swoje rozwiązanie. Jeśli złapiesz doła, wykorzystaj jego ścianki, by się po nich wspiąć. Pamiętaj że przeszkody to schody i ty wybierasz, czy zaprowadzą Cię w górę czy w dół.

Lekcja 9: Twórz własne etykiety
Ty nadajesz wartość sobie, swoim produktom i usługom. Nikt inny.

Bo kto wie lepiej, jaką wartość ma to, co robisz? No kto?

Klient może to zaakceptować lub odrzucić. W porządku. Ale nie daj sobie wmówić, że musisz zaniżać ceny, bo ktoś ma z tym problem.

Lekcja 10: Wymagaj więcej, szczególnie od siebie
Podejmuj wyzwania i ciągle przekraczaj granice swojej skuteczności, bo tylko wtedy, kiedy wyjdziesz poza strefę własnego komfortu, masz szansę się rozwinąć.

I rzucaj wyzwania innym!

Moje wideo-wyzwanie podjęło najpierw tylko kilkoro Leśników z Lasów Państwowych. Wielu zarzekało się, że mówienie do kamery to absolutnie nie ich działka.

Po 30 dniach okazało się, że prawie wszyscy obecni na szkoleniu podjęli wyzwanie, co więcej po dwóch miesiącach nadal robią swoje wideo na swoich fanpagach Lasów Państwowych. Aż miło patrzeć, jacy są szczęśliwi!

Lekcja 11: Daj się zobaczyć
Jeśli jesteś ekspertem w swojej dziedzinie, robisz fantastyczne rzeczy, pomagasz innym, to nie ukrywaj się z tym, jak złoczyńca.

Nie wstydź się swoich dokonań, pokaż je, bo jak inaczej świat ma dostrzec Twoją wartość?

Prowadź blog, pisz newsletter, niech Cię będzie pełno w mediach społecznościowych. Nie musi to być bo od razu perfekcyjne.

Aż przyjdzie taki dzień, gdy w Twojej skrzynce znajdziesz wiadomość z zaproszeniem na konferencję, albo z prośbą o przesłanie oferty.

A na Twoje pytanie, skąd się o mnie Państwo dowiedzieli, usłyszysz: – Jak to skąd? Z Internetu.

Lekcja 12: Wierz w to, co mówisz, mów to, w co wierzysz, i RÓB TO. TERAZ.
A wtedy Twoje życie i Twój biznes, będzie najpiękniejszą FABUŁĄ.

I tego Ci właśnie w 2017 życzę.

Choć uważam, że życzenia się nie spełniają.

Życzenia się spełnia.

A ja chcę Ci w tym pomóc. Jeśli oczywiście tego chcesz?

Jeśli już czujesz, że storytelling to coś dla Ciebie, napisz do mnie na dreamteam.storyfactory@gamil.com i opowiedz, w czym opowieści mogłyby pomóc Tobie i Twojej marce Może razem postawimy pierwsze kroki w Twojej storytllingowej podróży?

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: