Chcesz aby Twoi lepiej Ciebie słyszeli?

Pobierz DARMOWY e-podręcznik i naucz się systemu Sprzedaży Bez Sprzedaży.

Zyskasz więcej luzu w relacjach biznesowych, a klienci sami będą Cię szukać, bez marudzenia, że za drogo. Kto wie, może nawet polubisz sprzedawanie?

Moje książki

ksiazka

Znajdź swój własny Kanion… i spełniaj marzenia!

Zobaczyć Wielki Kanion i…  przeżyć olśnienie. Że marzenia się nie spełniają, ale że marzenia SIĘ SPEŁNIA. I dopiero wtedy można poczuć spełnienie. To była lekcja numer 1 od Wielkiego Kanionu. Potem przyszedł czas na kolejne. Aż ułożyły się w książkę. Opowieść o podróży w głąb samej siebie, która zaczęła się od wyprawy do Wielkiego Kanionu. Lekcji jest 12. Każda z nich zaczyna się przysłowiem indiańskim i każda zilustrowana jest historią z życia wziętą. Z życia Moniki Górskiej. Książka powstała w 40 dni. W ręce czytelników trafiła 26.11.2014 roku,  czyli w dniu 50-tych urodzin autorki. Choć wielu nie wierzyło, że się to uda.

Ludziom bez wiary trudno jest przeżyć, jak mówi jedno z przysłów indiańskich zawartych w książce. Monika Górska uczy nas, że warto wierzyć w siebie. Mimo niedoskonałości. Mimo potknięć i błędów. Jako Anonimowa Perfekcjonistka wie najlepiej, jak to jest. Sama o swojej książce mówi, że jej daleko do ideału. Ale na tym polega jej siła. Bo ta doskonała niedoskonałość jest inspiracją do odkrycia kawałka siebie. Motywacją do znalezienia Swojego Własnego Kanionu. I swojego własnego spełnienia.

 


 

Wywiad z Moniką Górską w audycji Grażyny Dobroń, Instrukcja obsługi człowieka, PR Trójka:

 

Zamów książkę z autografem i 2 prezenty:

♥ 29 zł + koszt wysyłki

Ups... spóźniłeś się. Ostatni egzemplarz papierowej książki jest już sprzedany.
Ale jest też dobra wiadomość. Myślimy o jej wznowieniu i jeśli chcesz ją kupić, to zostaw nam swój e-mail. A jeżeli chcesz tę książkę już teraz, możesz zamówić e-book'a.

W pakiecie dostaniesz:

  • książkę z autografem autorki
  • 90 dni dream challenge, coachingowy plan realizacji marzeń, pdf
  • opowieść, którą jesteś. Siedem przepisów na dobre życiowe fabuły, e-book

Zamów e-booka (pdf, mobi, epub) i 2 prezenty:

♥ 25 zł

Zamawiam e-booka






E-mail

Imię

Podziel się tym wpisem:
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn


  • Marta Maciszewska

    Moniko, pochłonęłam tę książkę albo raczej ona pochłonęła mnie. Od trzech lat rozwijam swój biznes i czasami na wozie, czasami pod wozem. Czytając Twoją książkę zrozumiałam, że dopóki nie poczuję tego, o co mi z tym biznesem tak naprawdę chodzi i po co ja to robię, nie pójdę dalej. I że problemem nie jest usługa, profil klienta, strategie sprzedażowe – tylko właśnie ja, ja muszę odnaleźć prawdziwy sens swojego działania. I oczywiście słyszałam o tym już na kilku konferencjach i szkoleniach, ale zrozumiałam to dopiero towarzysząc Ci w drodze do Wielkiego Kanionu. Dziękuję Ci, idę pakować się na swoją podróż.

    • Marta! Dziękuję za przeczytanie, cieszę się niezmiernie, że książka dostarczyła Ci refleksji, zrozumienia, zastanowienia… No właśnie – tak jak piszesz – gdzie my jesteśmy w tym wszystkim? I dlaczego robimy to co robimy. Trzymam kciuki za Twoją podróż!

  • No i po mnie.. wpadłam po uszy.. dzięki Twojej książce zakochałam się w opowieściach i storytellingu.. nie pozostaje mi nic innego, jak zapisać się do Twojej Mistrzowskiej Szkoły Storytellingu Biznesowego.

    • Monika Górska

      Justyna, bardzo się cieszę, że storytelling tak na Ciebie działa. On tak działa na wszystkich 🙂 Dlatego jestem pewna, że jak napiszesz Twoje biznesowe opowieści, to przyciągniesz do siebie innych jak magnes!

  • Gdy czytałam o śmierci Twojej mamy wróciłam myślami do śmierci mojego ojca, który przed śmiercią powiedział, że zmarnował swoje życie bo nie szedł za swoimi marzeniami i poprosił mnie, abym żyła zgodnie ze swoimi marzeniami. W noc którą umierał a był to również maj 9 maja 2011 przyszły do mnie słowa, które zaraz spisałam, aby potem przeczytać na pogrzebie. Obecnie jest przetłumaczone przez wolontariuszy na wiele języków i z maili wiem, że wielu pomogło ruszyć z miejsca.
    Oto ono
    http://brygidaibartek.pl/przeslanie-mojego-ojca/
    Wszystkiego co najlepsze i dziękuję za książkę

    • Monika Górska

      Każdy ma swój Bajkał. Tylko nie każdy ma siłę, by do niego iść. Cieszę się, że dzięki ludziom takim jak Ty, wielu tę siłę dostaje. I cieszę się, że jesteś w naszej Mistrzowskiej Szkole Brigid, bo dzięki temu pomożesz jeszcze większej ilości osób!

  • Witaj Moniko!

    Tak Cię poznałam dzięki Twojej książce, że już nie potrafię inaczej do Ciebie napisać. Chcę Ci serdecznie podziękować za Twoją książkę. Tak się składa, że też napisałam książkę „Nieugięci. Jak kochać i być kochanym? Z przemyślnika nietypowych małżonków”. Ale nie o moją książkę chodzi. Dodałaś mi swoją książką wiary w siebie. Myślałam, że to iż moja książka jest nieidealna, to znaczy że nie powinnam pisać. A ja po prostu grafomańsko kocham pisać. Dziękuję Ci, że pomogłaś mi tymi 12 krokami i radami Kanionu zrozumieć, że mam w sobie wystarczająco dużo, by robić to, do czego mnie po prostu intuicyjnie ciągnie.

    Jeszcze raz dziękuję Ci za emocje. I za to, że uważasz, że emocje są niezbędnym elementem dobrej historii.
    Pozdrawiam Cię cieplutko

    Sylwia

    • Monika Górska

      Dzień dobry, Sylwio!

      Czy na okładce Twojej książki to ty i Twój życiowy mężczyzna? Wyglądacie przepięknie! Cudownie jest patrzeć na dwoje tak uśmiechniętych ludzi. Miłość bije już nawet z tej okładki przez ekran komputera. Miło mi Ciebie poznać 🙂 I tym bardziej cieszę się, że moja książka pomoże Ci realizować Twoje marzenia. Bardzo jestem ciekwa, co jako pierwsze jest na Twojej liście do spełnienia…?

      Serdeczności,
      Monika

    • Monika Górska
  • Barbara

    Książkę przeczytałam w czerwcu 2015r.Początkowo czytałam jak własną historię.Wydawało mi się to niemożliwe,że ktoś może mieć tak podobne przeżycia do moich.Choroba mamy,walka z rakiem.Jej odejście.Ból po stracie bliskiej osoby.Przy próbach zawalczenia o siebie kłody pod nogami.Opinie innych,które raniły boleśnie.A wokoło mimo wszystko przyjaciele.Pomocni i otwarci na moją pomoc.Pomaga jedno i drugie.Życie nabierało sensu kiedy mogłam pomagać.Przyjmowanie pomocy zawsze przychodziło mi z oporem.Czytałam i doznawałam olśnienia jednego po drugim.Tak często znikała moja radość jak ktoś osiągał więcej.Teraz cieszę się i nie porównuję się do innych.Cieszę się każdym osiągniętym celem,nawet najmniejszym,bo to mój osiągnięty cel.We wszystkim co mnie spotyka automatycznie znajduję pozytywne rzeczy.Podejmuję decyzje pewniej i słucham siebie,swojej intuicji.Wiem jak mija czas jak robi się to co się kocha.Wiem,że świat dba o mnie wtedy gdy ufam.Wiem,że działanie i podjęta decyzja mają moc.Moniko mówisz to czego ja nie umiałam nazwać.Ubrałaś w słowa kawałek Swojej historii,w bardzo prosty i zrozumiały sposób.Pokazałaś jakie to proste i do zrobienia.Marzenia,prawdziwe marzenia się spełnia,pod warunkiem ,że to nasze marzenia.Dziękuję.

    • Monika Górska

      Barbaro,
      Życzę Ci wielu osiągniętych celów. I tych zawodowych, i tych prywatnych, małych i dużych. Byś miała wiele radości z ich realizacji, z samego procesu dochodzenia do nich. A potem jeszcze więcej radości z ich ostatecznego spełnienia. 🙂 Wydajesz się być dzielną i mądrą kobietą. Pewnie te wszystkie przeszkody, trudności pozwoliły Ci tak pięknie się ukształtować. Z twoich słów bije moc i są dowodem na to, że wszystkie kłody, o których piszesz, były cennymi lekcjami, które pilnie odrobiłaś. Dziękuję Ci za ten piękny komentarz i życzę wielu wspaniałych chwil w życiu.

  • Bardzo dziekuje za książkę. Dopadła mnie w miejscu i czasie kiedy bije sie z myślami na temat własnej firmy i tego czy ja zamykać czy rozwijać. Najbardziej dotarł do mnie fragment o podejmowaniu decyzji i o tym, ze nawet w sytuacji bez wyjścia jest margines na nasza decyzje. Zdecydowałam i zapisałam sie na kurs. Wiąże z nim duże nadzieje:)

    • Monika Górska

      Aniu, chyba wiem z jakimi myślami się bijesz. Zdaje się, że każdy, kto prowadzi swoją firmę, miewa takie momenty. Ale za to jak się już „odbijesz”, satysfakcja jest ogromna. 🙂 Mam nadzieję, że podejmiesz dobrą decyzję, najlepszą dla Ciebie. Jakakolwiek by ona nie była. Trzymam kciuki za Twój biznes!

      • Anonim

        Dziękuję i czekam niecierpliwie na kurs:) A jeszcze dodam, że jak przeczytałam, że kupiła Pani mieszkanie w kamienicy Jezycjady to wiedziałam, że to jest to:)Zazdraszczam:) i choć to fikcja to jakoś się cieszę, że trafiło w dobre ręce:)

        • Monika Górska

          Fikcja, ale jaka piękna…!
          Czy udało Ci się już obejrzeć pierwszy moduł kursu? 🙂

        • Anonim

          Tak, już przeczytałam i wysłuchałam – co dla mnie jest trudniejsze bo jestem strasznie niecierpliwa:)Także coś musi być na prawdę dobre jeśli nie wyłączę pod dwóch minutach:))No i właśnie ta niecierpliwość mnie pcha do poznawania już dalszych części:) Akurat też pracuję nad konkretnym zadaniem, do którego strasznie by mi się przydały już wszystkie wiadomości:)No nic czekam cierpliwie i ćwiczę głos:)

        • Monika Górska

          Taki komplement to prawdziwy skarb! Sama wiem, jak trudno jest się zabrać do takiego ponad godzinnego video. Gratuluję… cierpliwości! 🙂 A następny moduł już za 17 dni. 😉

  • Andrzej Grzanka

    Już po lekturze. Myślę, że spontaniczny język opisów w tej książce sprawił, że nabrała ona swoistego klimatu. Niczym odpowiednio przyprawiona sałatka 😉
    Momentami czytałem z ołówkiem w ręku zakreślając tu i ówdzie fragmenty, które odbierałam bardziej osobiście. Mogę się domyślać, że jest więcej osób, które dostrzegły coś osobistego w tej książce.
    Pozdrawiam Andrzej

    • Monika Górska

      A to smacznego i dziękuję Andrzeju 🙂

  • Teresa Krüger-Wasilewska

    Gdy zaczęłam czytać Twoją książkę, to już nie mogłam przestać. Przeniosłaś mnie w inny świat i to co wydawało się nierealne, za Twoją sprawą urzeczywistniło się. Bardzo mi się podoba Twój styl pisania ( rozważania, dywagacje) i może dlatego tak do mnie trafia. Jesteś bardzo pozytywną osobowością i przez książkę potrafisz optymizmem zarażać innych.Książka ta sprawiła, że sięgam po inne źródła Twojej twórczości.

    • Monika Górska

      Teresa, cieszę się bardzo, że tak mnie przeczytałaś :)Powodzenia w realizacji Twoich marzeń!

  • Ala

    Mam już książkę 🙂 dziękuję. Już pierwsze stronice mi coś mówią, że odpowiednia lektura w odpowiednim czasie.
    A w sercu poczułam radość wspólnych chwil, pomocną dłoń i dobroć.

  • Po książkę sięgałam z wielkimi nadziejami na odkrycie Ameryki, jednakże tej Ameryki nie znalazłam w niej i wtedy zrozumiałam ze dostałam cos więcej niz to czego oczekiwałam. Dostałam prawdę o życiu a nie mistyfikacje. I choć oczekiwania były wyższe i apetyty ogromniejsze dziękuje za ściągnięcie mnie na ziemie

    • Monika Górska

      Katarzyna, dzięki, choć chętnie bym tą Amerykę przed Tobą odkryła 😉 Na szczęście można też samej dla siebie być Krzysztofem Kolumbem 🙂

    • Ala

      Jeszcze książki nie mam w ręce, a już dodatki sprawiły, ze nabrałam wiatru w żagle 🙂 tylko pewnych opowieści czuje niedosyt.

  • Inka

    Książkę przeczytałam bardzo szybko. Podobały mi się przysłowia plemion indiańskich na początku rozdziałów. Zwłaszcza zdanie – jeśli nie widzisz powodów, żeby dziękować, to Twoja wina. Szczerość, z którą opisywane są przeżycia, sprawiają,że mam wrażenie jakbyśmy były dobrymi znajomymi. Znalazłam wiele wspólnych cech w podejściu do realizacji marzeń, spychaniu ich w kąt, ucieczką, jakimś lękiem – bo a nuż się spełni. I co wtedy? Czasem, żeby marzenie się spełniło trzeba podjąć trudną decyzję, z czegoś zrezygnować, podjąć ryzyko, a czasem marzenie samo pcha nam się w ręce i odwracamy się od niego, nie mogąc uwierzyć,że to może się ziścić. Mam wrażenie, że nie tylko my chcemy spełniać marzenia, ale także one chcą być spełniane przez nas. Tylko czasem mamy w głowie dokładny scenariusz w jaki sposób ma się to odbyć, nie pozwalając mu się potoczyć tak jak ono chce. Wszelkie znaki otrzymywane po drodze, jak ta dziewczyna z notatnikiem w kanionie, długopis, karteczka zwiana przez wiatr składają się na całość. Wszystko zależy od naszego spojrzenia. To, co w pierwszej chwili wydaje nam się pechem, pomyłką, rozczarowaniem może być początkiem zupełnie odmiennego doznania. Jak w tym znaku Yin i Yang. Końcowy stan jednej energii jest już początkiem kolejnego. I wydaje mi się, że wszystko zadziało się w sposób idealny, właśnie tak jak miało się zadziać. Piękne jest to, że każda z osób spotykanych podczas opisywanych podróży – niby zwyczajny człowiek – okazuje się być niezwykłą osobą, jest niepowtarzalnym istnieniem, w którym narratorka znajduje wielką wartość.To wielka umiejętność.Słuchania swego głosu i innych. Ta pajęczyna powiązań, relacji między tym, co my myślimy o świecie i tym, kogo spotykamy na swojej drodze jest fantastyczna. Każde spotkanie może być wielką lekcją. Zabieram z sobą pomysł na przyjęcie komunijne:)Przy mojej drodze do pracy na jednym z budynków wisi billboard ze zdjęciem Wielkiego Kanionu i samolotem, szczerze – nie mam pojęcia co ma reklamować, mi przypomina, że moje marzenie też może się spełnić! A nawet więcej, że czeka na moją gotowość, żeby mogło się spełnić, przypomina mi o sobie. Dziękuję za uśmiech i rozmowę. Już sama nie wiem czy są to moje przemyślenia czy szanownej autorki. Ale ta książka jest trochę o mnie:)

    • Monika Górska

      Bardzo Ci dziękuję Inka za tak wrażliwe wczytanie się w tą książkę. Masz rację – wszystko zależy od naszego spojrzenia. I czasem wystarczy tylko zmienić okulary… To kiedy spełnisz Twoje marzenie? 🙂

      • Inka

        Myślę, że jestem w trakcie, bo moje marzenie to jednak trochę inna podróż 🙂

        • Monika Górska

          Trzymam kciuki!!!I daj znać jak będzie JUŻ

  • MeryLu

    Droga Moniko. Proszę Cię, wyobraź sobie, jak bardzo rozumiem Ciebie i Twoje odczucia w rozdziale o hospicjum. Uwierz mi, że to najbardziej wzruszający wątek w Twojej książce. Sama ze względu na zawód bywam w hospicjum, dlatego tak potężnie uruchomiła się moja empatia. Całkowicie zgadzam się z tym, że bliscy wykorzystują moment kiedy nas nie ma, by wtedy odejść. Uświadomiłas mi jednak, że śmierć bliskich to początek bycia nowych nas. Za to Ci dziękuję. Moniko, jak dobrze wiedzieć, że istnieją na tej kuli jeszcze tacy ludzie jak Ty, z genialnym podejściem. Mówię o Twoim luzie po wypadku. Przecież zawsze to mogło być gorzej 🙂 Ciesze się, że dostrzegasz nawet w takich trudnych sytuacjach dobre strony. Bardzo spodobała mi się rada Twojego znajomego, gdy byłaś już o krok od rezygnacji z wejścia do samolotu. Nawet nie chce myśleć co byłoby gdybyś nie postawiła nogi na tym pokładzie. Czasem takie proste rady, takie „nasze polskie” sposoby są najlepsze, najwłaściwsze i warte użycia. Wiesz, poza tym dałaś mi twardy dowód na to, że pozytywne myśli mogą zdziałać cuda. Mam tu w głowie Twoje słowa przy składaniu cv odnośnie obrotów. Powiedz, jak tu nie wierzyć, że sięjac myśl,zbierasz czyn? To było mega pozytywne. Nie mogę również zapomnieć napisać Ci, że ogromnie naładowalas moje baterie. Kto zakaże mi być miła? Mogę być kim chce i nikomu nic do tego! To fantastyczne uczucie, że nie tylko mnie uwieralo to jak na to ktoś zareaguje. Co więcej – dzięki Tobie dowiedziałam się czegoś bardzo ważnego. Mimo, że mam dopiero 22 lata to do tej pory nie mogłam tego zdiagnozować słowami, a Ty to ujęłas we wspaniały sposób. Wiesz o czym mówię?:) ze w życiu prowadzimy dwie walki- o to, co kochamy i walkę ze sobą. Jest to dla mnie bardzo ważne stwierdzenie, do którego sama dojść nie mogłam. A widzisz, dzięki Twojej pomocy udało się 🙂 Moniko, ja jestem arcyzadowolona z Twojego dzieła. Bardzo dobry przekaz, 100% motywacji. Szalenie podoba mi się Twój luz i spontaniczność. To się ceni. Pozdrawiam cieplutko, przesyłam również promienie pozytywnej energii.

    • Monika Górska

      MeryLu, bardzo Ci dziękuję i cieszę się, że tyle wzięłaś z tek książki dla siebie! Twoje słowa dodają otuchy i upewniają, że warto było podzielić się sobą 😉

  • Moniko zastanawiałam się przez chwilę nad odpowiednim określeniem, które pasowałoby do Ciebie. Zainspirowałaś mnie w swojej książce przysłowiami indiańskimi i stąd przyszło mi do głowy porównanie z dream catcherami. Tak właśnie myślę, że jesteś dream catcherem, który przepuszcza tylko piękne marzenia. Choć życie nie zawsze było dla Ciebie łaskawe to na osi czasu umieszczasz te najpiękniejsze chwile. Książka” Spełnij marzenie, marzenie spełni Ciebie” jest pięknym przesłaniem dla nas wszystkich, którzy nie zawsze wierzymy we własne siły. Nie ważne co życie już wcześniej zapisało na osi czasu, przyszłość zależy od Ciebie. Uwolnij się od lęków, poczuj się lekko jak motyl odrzucający krępujący kokon, daj się ponieść marzeniom. YOU CAN DO IT !

    • Monika Górska

      Dzięki Kasiu za piękne słowa i to obrazowe porównanie. Positive Dream Catcher: Lubię To!

  • Patrycja

    Niedawno natknęłam się na taki cytat: „Marzenia zawsze zwyciężają rzeczywistość, gdy im na to pozwolić.”(Stanisław Lem) Brzmi znajomo?

    • Monika Górska

      Dzięki Partycja. A ja lubię też: Nie pozwól, żeby twoje marzenia zostały tylko marzeniami.

  • toni

    Jestem w trakcie czytania – najpierw z zainteresowaniem przeczytała książkę moja żona. Znalazłem jak dotąd sporą dawkę energii do uwierzenia w siebie. Sam tekst 12 lekcji jest już cenną pigułką. Dociera do mnie nie tylko, jaką siłę mają marzenia, ale przede wszystkim decyzja pójścia za nimi. Pytanie, jakie mam, Moniko, to czy według Ciebie każdy ma z tej chmury marzeń jedno najważniejsze? Jak je odkryć? Zaczyna nawet mi się rysować pewna opowieść – a może już masz jakąś na ten temat?

    • Monika Górska

      Toni, jeżeli masz NAJWAŻNIEJSZE marzenie, to wiesz, że to jest NAJWAŻNIEJSZE. Jeśli jednak nie wiesz które jest, to wybierz jedno, jakiekolwiek. Marzenie, które zaraz potem zapuka to Twojego umysłu i powie ” a dlaczego to nie ja”, prawdopodobnie będzie tym najważniejszym 😉 Cudownie, że masz tyle marzeń. Chętnie przeczytam Twoją opowieść!

  • Iwona Wierzbińska

    Monika Górska-Swoimi słowami potrafiła „zakraść się” do moich uśpionych myśli
    i chodząc po WIELKIM KANIONIE (moimi śladami z przed wielu lat) zajrzała w najskrytsze zakamarki mojej duszy sprawiając, że wróciły cudowne wspomnienia i świadomość, iż najwyższy czas spełniać następne marzenia.
    DZIĘKUJĘ!

    • Monika Górska

      Cieszę, się, Iwona, że się w tym naszym Wielkim Kanionie spotkałyśmy! To co następne?

  • Joanna

    Bardzo osobista książka. Intymna. I to jest właśnie jej siłą. Świadectwo życia. Odnalazłam w niej wiele własnych emocji i odkryć. Momentami miałam ochotę krzyknąć: Naprawdę? To nie tylko ja tak mam? Też przeżyłaś coś takiego? Też tak to czujesz, Moniko?
    Przeglądałam się w Twojej opowieści, myśląc o swoich doświadczeniach… Dzięki, Moniko!

    • Monika Górska

      Mam nadzieję Joasiu, że w tej opowieści – lustereczku zobaczyłaś najpiękniejszą na świecie
      siebie!

  • Mariola

    A ja ciągle jestem PRZED. Przed podróżą mojego życia, przed wielką zmianą w życiu i przed przeczytaniem książki. Już nie mogę doczekać się, kiedy wreszcie będę miała ją w ręku! Czytając Moniki bloga, który jest skarbnicą anegdot i pozytywnej energii, wiele sobie po niej, książce obiecuje. Wszystko czego mi brakuje to „tylko”, albo „aż” odwagi. Mogę zostać w swoim tu i teraz, ale mogę tj. chciałabym zrobić krok do przodu. Najpierw ten symboliczny w głowie, bo wiadomo od tego zaczyna się zmiana. I tak jak Monika pisze, żeby pozwolić swoim szarym komórkom stać się kolorowymi, tak i ja chciałabym kiedyś wspominać, że nadszedł czas kiedy pozwoliłam swojemu życiu stać się bardziej pięknym, bardziej szczęśliwym i bardziej kolorowym

    • Monika Górska

      Mariola, pędzle i farby masz na wyciągnięcie ręki. Weż ten jeden, chobćby najmniejszy pędzel, do ręki i zanurz go w farbce, choćby najmniej jaskrawej. I zrób na papierze kropkę… to pierwsza z tych, które obiecują, że ciąg dalszy nastąpi…

  • Bozena

    Czytając tę książkę miałam okazję przekonać się, jak wiele ma siły i jak wiele może osiągnąć człowiek, który ma marzenia i odwagę, aby je spełniać. Do mnie przemawiają wszystkie historie tutaj zawarte. Są to obrazy, które wzruszają do łez, ale także bawią i ciekawią swoją plastycznością i treścią. Pokazują obraz kobiety reżysera i założycielki Fabryki Opowieści, matki samotnie wychowującej syna (Tymek, urodzony 01.01.2001r.), córki żegnającej swoją matkę i rozstającej się z bolesną przeszłością. Ale przede wszystkim wielkiego motywatora, który pokazuje nam swój program: 90 dni Dream Challenge. Jedną z wielu mądrości jest to, co mówisz do nas już w pierwszych wierszach swojej historii: Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia. Dlatego z wielką przyjemnością zostałam Ambasadorką Fabryki Opowieści i Książki o Wielkim marzeniu, które pozwala odkryć w nas samych Wielki Kanion.

    • Monika Górska

      Dziękuję Bożena, prawdziwa Ambasadorka z serca i z urody 😉

  • Ulka

    Gdybym miała opisać książka Moniki Górskiej „Spełnij marzenie, marzenie spełni Ciebie” jednym zdaniem powiedziałabym że jest to: ogromna ilość motywacji i pozytywnej energii w pigułce. Autorka w bardzo szczery i głęboki sposób opowiada, (nie, nie opowiada) rozmawia z czytelnikiem w taki sposób jakby książka była pisana tylko dla ciebie. Smutek miesza się z radością, a lekkie pióro autorki powoduje, że zanim się zorientujesz już kończysz czytać. Myślę, że każdy czytelnik utożsami się w pewnym stopniu z tą książką, znajdując w niej choć cząstkę odbicia samego siebie. Ja znalazłam, dziękuję Moniko 🙂

    • Monika Górska

      Ulka, cieszę się, że w tym lustrze zobaczyłaś siebie! Niech Ci ta pigułka energii na długo starczy!

  • Teresa

    Droga mądra kobieto, jestem osobą 75-letnią, po czterech poważnych operacjach, z nowotworem nerki włącznie, ale teraz to wszystko co przeżyłam buduje mnie wewnątrz. Dzięki wielkie za pozytywne przesłanie, jakie płynie z tej książki. Może to też mój osobisty „kanion”? Może dojdę do WIELKIEGO?

    • Monika Górska

      Tereso, wzruszyły mnie bardzo Twoje słowa. Wyobrażam sobie, przez co musiałaś przejść, a jednak potrafisz na tym cierpieniu budować lepszą siebie. Myślę, że Ty już dotarłaś do swojego Wielkiego Kanionu. W sobie.

  • Dorota

    Osobista opowieść o tym dlaczego trzeba było czekać 25 lat na spełnienie wielkiego marzenia i o jego SPEŁNIANIU. Świetnie napisane. Oryginalności książce dodają przysłowia Indian. Proste, ale do bólu trafne. A na koniec narzędzia pomagające w zrealizowaniu własnego marzenia. Bo celem książki jest pokazanie czytelnikowi, że WARTO realizować swoje marzenia, bo wtedy ukochujesz siebie, okazujesz szacunek samemu sobie. Książka z tych co żałujesz, że się już skończyła, bo chciałoby się czytać dalej. Były łzy, był śmiech, było uczucie jeszcze, jeszcze 🙂

    • Monika Górska

      Dzięki Dorota! Mam nadzieję, że to „jeszcze” dopiszą czytelnicy tej książki… Drugi tom „wielka Księga marzeń” czeka 😉

  • Aśka Florczuk

    Książkę zaczęłam czytać na dworcu, potem w pociągu i… przepadłam. Najpierw coraz szerzej otwierały mi się oczy, że ktoś mógł mieć tak bardzo podobne do mnie przeżycia, myśli i wnioski… Później z kolei pojawiła się fantastyczna wizja, że – skoro ktoś marzył 25 lat o jednym, z różnym natężeniem – oznacza to, że nie powinnam chować swoich marzeń do lamusa, tylko je stamtąd wyjąć, odkurzyć i odłożyć w takie miejsce, gdzie codziennie będę mogła je podlewać – do serca.
    Niektóre marzenia spełniają się i nawet tego nie zauważamy, niektóre spełniają się przez przypadek, a niektóre po przygotowaniu mniej lub bardziej precyzyjnego planu. Jeszcze nie wiem, jak będzie ze mną – wiem jedno: spełnią się, bo teraz już mam planner!
    Dziękuję za tę kroplę optymizmu, bo choć Wielki Kanion nie jest moim marzeniem, to od dziś nie będę się zastrzegać, że nie muszę tam jechać!

    • Monika Górska

      Aśka, mam nadzieję, ze wysiadłaś na właściwej stacji 😉 Niech Twoje marzenia wzrastają, pielęgnowane dobrymi decyzjami! I napisz koniecznie, jak spełnisz to pierwsze.

  • Wiele słyszałem o tej książce, jak powstawała, w jakich okolicznościach, że jest opisem drogi spełniania siebie poprzez realizację szczególnego marzenia… ale nie spodziewałem, że przeprowadzi mnie przez takie obszary, Lubię to!: goo.gl/gBQyVg

  • Małgorzata Szmania

    Bardzo podoba mi się Twoja książka i chcę nią obdarować przyjaciół. Jedną muszę przywiązać do półki, żeby nikomu nie pożyczyć i nie stracić.
    Lubię prezenty 🙂

    • Monika Górska

      A ja lubię je dawać Małgosiu. Jak zamówisz książkę przez stronę, dostaniesz aż trzy. Ale jeden to na razie niespodzianka. Ciiii…. Bardzo się cieszę, że książka z Tobą „pogadała”.