Wyjście jest tylko jedno


Monika Górska | 28 września 2021

Wieczorem zadzwonił do mnie mój syn Tymoteusz. Już po jego głosie słyszę, że aż kipi od emocji.

– Mamo, nie uwierzysz! Netfilx wypuszcza właśnie swój interaktywny film grozy…

– O, nie… Oni też? I akurat teraz? Ale pech!

– Ale dopiero kilka dni po moim! Mój ma premierę na YouTube 29.09., a oni dopiero na początku października!

http://www.youtube.com/watch?v=vZoi9jpFLBk

Ten film wisiał u Tymka w pokoju na ścianie przez prawie trzy lata. Papierowe paski gęsto zapisane niebieskim długopisem, przyklejone do drewnianych desek, rozchodziły się w dół jak drzewo genealogiczne, do ośmiu możliwych zakończeń.

Od czasu do czasu któryś z pasków ubywał, inne przybywały.

Ja, z moim linearnym sposobem myślenia, nie ogarniam filmu interaktywnego.

Podziwiam Tymka, który porusza się w tym jak ryba w wodzie.

Tym razem stawka jest wysoka. Kiedy Tymek miał 15 lat, nakręcił swój pierwszy film interaktywny: Twój Wybór.

Wyborcza napisała o nim wtedyHorror nastolatka z Poznania. Pierwszy interaktywny film na polskim YouTube.

Fabuła „Twojego wyboru”, chociaż nie jest zbytnio skomplikowana, budzi ciekawość i trzyma w ciągłym napięciu.

Światełko nadziei dla polskiej kinematografii – powiedziało Antyradio.

Przyznam, że lekko opadła mi szczęka, kiedy przez drzwi podsłyszałam, jak mój syn mówił dziennikarzowi INN:Poland

– Od dawna fascynuje mnie efekt motyla, czyli to jak pozornie błahe czy niezwiązane ze sobą sytuacje, istotnie zmieniają bieg wydarzeń.

Jakoś wtedy tak inaczej spojrzałam na mojego pryszczatego nastolatka.

Byłam pod wrażeniem, że chciał zrobić coś zupełnie nowego, czego jeszcze nawet sam nie widział. I kiedy inni twórcy filmów interaktywnych głowili się nad skomplikowanymi technologami, on skorzystał z tego, co było wtedy na wyciągnięcie ręki. Systemu adnotacji YouTube.

Przez prawie trzy tygodnie wychodził z domu po zmroku i w parku Sołackim ze swoimi kolegami i koleżankami z gimnazjum kręcił sceny do filmu. Potem, w swoim pokoju na poddaszu, go po lekcjach montował.

Ten “Grywalny film”, a właściwie osiem filmów w jednym, bo tyle było zakończeń do wybrania, był gotowy w miesiąc.

Nie mogłam w to uwierzyć.

Nie da się takiego filmu zrobić w miesiąc.

Na szczęście Tymek o tym nie wiedział.

Pamiętam, jak mi kiedyś powiedział:

– Mamo, ja bym najbardziej chciał robić filmy, które są jak gra, albo gry, które są jak film.

Od tamtego czasu minęło pięć lat. Cieszę się, że nadal mu nie przeszło.

Że dotrzymał słowa i zrobił swój kolejny film interaktywny. I, że został przy temacie wyboru.

Tylko teraz poszedł krok dalej. Forma filmu nie wynika już tylko z zachwytu nad możliwościami technologii, ale z jego treści.

Każde kliknięcie myszką poprowadzi bohatera do pogłębienia albo ostatecznego rozwiązania jego egzystencjalnych dramatów.

Zakończeń jest osiem. Ale wyjście jest tylko jedno.

Tym razem produkcja filmu EXIT zajęła 11 miesięcy. Wszystko się zaczęło w listopadzie 2020 r.

Tylko… gdzie nakręcić tak złożony pod względem scenografii film?

Skąd wziąć pieniądze na sprzęt na dwadzieścia kilka dni zdjęciowych?

Jak znaleźć ekipę szaleńców skłonnych do wolontariackiej pracy przez tyle dni na planie filmowym podczas pandemii?

I jak sobie poradzić, kiedy, jak to bywa w opowieści, tyle części tej mega skomplikowanej produkcji zawala się w trakcie jak domek z kart?

Niestety, jak zawsze mówiłam moim studentom na dziennikarstwie:

– Nie można tego napisać widzom w pasku na ekranie.

Dzieło broni się samo.

I pewno tylko mama widzi cały ten pot i łzy. I samotność reżysera…

Ale kiedy nagle kilkudziesięciu utalentowanych młodych ludzi pojawia się dzień w dzień na planie, najlepsze muzea w Poznaniu, poznański CK Zamek i nawet przepiękna Filharmonia Szczecińska udostępniają ekipie swoje sale, a ponad dwudziestu młodych poznańskich artystów swoje obrazy, budzi się nadzieja.

Choć długi na produkcję jeszcze pewnie długo będzie spłacać…

A o czym jest historia? Tak pisze o tym Tymek:

Para młodych ludzi odwiedza muzeum. W czasie wycieczki uwagę zwiedzającego chłopaka przykuwa tajemniczy obraz. Kiedy robi mu zdjęcie, obraz nagle spada na ziemię. Włącza się alarm. Chłopak panikuje i zaczyna uciekać przed ochroną w głąb muzealnych korytarzy.

W trakcie ucieczki chłopak gubi się. Oddzielony od swojej dziewczyny zaczyna szukać drogi powrotnej. Przechodząc przez niezwiedzone dotąd sale i korytarze, powoli odkrywa, że znajduje się w czymś więcej niż tylko w muzeum. Lecz chłopak nie jest tu sam. Coś za nim podąża.

Na swojej drodze bohater musi podejmować wybory, które przełożą się na dalszy przebieg historii. To właśnie widz podążający za bohaterem, musi w klika sekund podjąć za niego decyzję, co ma robić. Tworzy w ten sposób własną historię.

Wybory widza doprowadzają bohatera do ośmiu różnych zakończeń, a każda ścieżka daje możliwość zwiedzenia nowych pomieszczeń i obrazów.

Ale pospiesz się! Ochrona nadal Cię szuka. Ochrona i… chyba coś jeszcze.

A wyjście jest tylko jedno.

Chciałabym Ci jeszcze napisać więcej o niezwykłym przesłaniu tego onirycznego, transowego filmu… o jego antagoniście, który tak naprawdę nie jest antagonistą. O jego symbolice, o jego głębi i mocy.

I o tym, jak bardzo poruszyło mnie ostateczne wyjście, kiedy już do niego dotarłam, błądząc w ślepych zaułkach innych zakończeń.

Jak zobaczyłam w nim siebie… z tamtych lat…

I nasze dzieci… z tych lat…

Ale obiecałam Tymkowi, że tego nie zrobię. Dzieło broni się samo.

Jestem jednak bardzo ciekawa, jak Ty odczytasz tę historię. Napiszesz mi?

26 września w poznańskim Zamku była pełna emocji przedpremiera kinowa.

Tyle dobrych słów i … niedowierzanie. – Jak można zrobić film tak profesjonalnie i z takim rozmachem, w takich warunkach i z tak skromnym budżetem?

Przedpremiera EXIT interaktywnego filmu grozy Tymoteusza Gorskiego

Ty możesz zobaczyć ten film na YouTube pod tym linkiem

pod linkiem www.youtube.com/watch?v=vZoi9jpFLBk

Mogę Cię o coś prosić? Zobacz go koniecznie! I puść dalej w świat. Zrobisz Tymkowi ogromną radość! Wiesz, jakie to ważne dla twórcy, prawda? 

Algorytmy YouTube działają w ten sposób, że im więcej osób go zobaczy, tym większej liczbie innych ludzi YT go pokaże w podpowiedziach. I oni też będą mieli szansę go obejrzeć 🙂

A może napiszesz też Tymkowi kilka dobrych słów w komentarzu?

Ach… te mamy. Facet ma 20 lat, a one ciągle swoje 🙂

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: