Czy to najprostszy sposób na dotarcie do klienta?


Monika Górska | 25 września 2017

[Jeszcze możesz się dołączyć do naszej dzisiejszej sesji mentoringowej, gdzie opowiem o 3 największych błędach w storytellingu biznesowym i jak je raz na zawsze wyeliminować. DOPISZ SIĘ DO LISTY UCZESTNIKÓW >>]

 

Pewien amerykański reporter poleciał do Tybetu. Zrobić wywiad z mnichem na temat mądrości Zen.

Siadają, piją herbatę, lecz reporter zamiast słuchać, tylko mówi i mówi.

Po kilku minutach mnich bierze filiżankę reportera, by dolać mu herbaty.

Nie przerywa nalewania, chociaż filiżanka jest pełna i herbata zaczyna się rozlewać na stół.

Reporter patrzy na to zaskoczony i mówi – Dość, przecież już więcej nie da się tu wlać!

Mnich uśmiechnął się i mówi – Filiżanka jest przepełniona, tak samo, jak Twój umysł, bo nie ma w nim miejsca na nic nowego.

Jeśli starasz się sprzedawać, to codziennie masz do czynienia z filiżankowymi umysłami.

Przepełnionymi tak, że praktycznie nie ma miejsca na nic nowego.

To dlatego klienci odrzucają dobre oferty, często jeszcze zanim się z nimi zapoznają!

Dlatego tak trudno dotrzeć do klienta z wartością tego, co mu oferujesz.

Jak więc zdobywać filiżankowych klientów?

Jest jeden prosty sposób – opowiedz im najpierw biznesową historię >>

To coś, co każdy chętnie wysłucha, na dobrą historię zawsze jest miejsce!

Tylko pytanie jest takie…

Czy w Twoim umyśle jest miejsce na coś nowego?

Jeśli tak, ja chętnie dam Ci to nowe.

Możesz masz swoje pytanie, które blokuje Cię przed skorzystaniem z mojej propozycji?

Jutro zamykamy zapisy do Programu, więc to ostatni moment, by otrzymać odpowiedź, zanim będzie za późno.

Dziś o 20:00 TU odpowiem na wszystkie pytania >>

 

 

PS

Liczba miejsc na sesji mentoringowej jest ograniczona, a ja nie wiem, ile jeszcze osób do nas dołączy. Więc gdyby się okazało, że pokój webinarowy się zapełnił, możesz jeszcze zobaczyć go na Facebooku >>

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: