Masz swój Kanał Miłości?


Monika Górska | 22 października 2020

Czasem jestem tak zawstydzona, że sama nie wiem co powiedzieć.

Bo ludzie do mnie listy piszą. Albo komentują moje posty. Albo piszą o mnie w książkach… 

..

..

Natalia przysłała mi zdjęcie z książki Iwony Majewskiej-Opiełko. Ale piękna niespodzianka!

Czasem wylewa się na mnie cała baryłka miodu. A czasem… kubeł pomyj.

W pomyjach mi całkiem do twarzy. W miodzie, trochę słodko, ale i zdrowo.

Na co dzień nie przywiązuję się do opinii o mnie. Choć każdą przyjmuję z wielką wdzięcznością. Bardzo mi dużo mówi o człowieku, który ją pisze.

Ale są takie dni, kiedy boli mnie dusza. I wtedy bardzo przydaje mi się Kanał Miłości.

Co to jest?

Nie wiem, jakiego komunikatora używasz w Twojej firmie, ale my w Fabryce Opowieści, używamy Slacka.

I mamy specjalny kanał, gdzie wklejamy te dobre słowa, które spływają do nas z Internetów. To taka szkatułka skarbów na czarną godzinę.

Kiedy robi mi się ciemno w głowie, jakby ktoś ukrył wszystkie lampy, albo kiedy mój syn mówi mi – Mamo, Ty to zupełnie jak ten Hiob, odpalam Kanał Miłości, i omaszczam się dobrymi słowami.

Może są tam też i Twoje?

O… na przykład takie jak ostatnio od Tomka:

“Jak Ty to robisz, że czytam Twoje maile wbrew sobie, a na końcu jestem taki zadowolony….

Reżyser, ale też jakaś czarodziejka, zaklinaczka po prostu jesteś :)”

A Marek, który w nazwisku, podobnie jak ja, ma góry, na Linkedinie w komentarzach napisał tak:

“Słuchając i patrząc na Monikę, odnosi się wrażenie, że uśmiechnięta i piękna kobieta nie mówi do nas z ekranu, lecz siedzi tuż obok opowiadając o swojej pasji.

Storytelling sam w sobie jest interesujący, lecz ona stworzyła z niego formę rozmowy, dzięki której uczy nas nie tylko techniki tworzenia obrazu, lecz patrzenia i odczuwania jego wartości. Wpływający w nas przekaz powoduje nieodpartą chęć tworzenia obrazu, który nigdy nie będzie suchą relacją. On będzie opowiadaniem o sobie, swojej wizji, a przede wszystkim o własnym sposobie postrzegania małego i dużego świata.

Świat Moniki, którym nas dotyka, pełen jest ciepłych i partnerskich relacji pomiędzy mną i tobą kimkolwiek jesteś.

Ciekawe w tym wszystkim jest to, że słowa i obrazy Moniki zawierają bardzo dużo jednostek swoistego uniwersalizmu twórczego.

Jej opowieści skierowane do używających kamer, aparatów, czy też telefonów trafiają także i do tych, którzy używają pióra, choć tak naprawdę stukają w klawiaturę.

Opowieść pisana, czy też filmowa ma jedno podstawowe zadanie, czyli pobudzenie wyobraźni i przeniesienie widza lub czytelnika w rejony, w których czuje się wartościowy, szanowany i szczęśliwy.

Pisząc amatorsko różne teksty, zawsze czułem, że tak trzeba, a teraz dzięki Monice mogę to zrobić może lepiej, ale już na pewno bardziej. Podobnie będzie teraz z moją amatorskim fotografowaniem. Dziękuję Monika”

I jeszcze na koniec Tomasz:

“Twoje słowa/maile są… balsamem na lęki, które każdego z nas trapią.

A może balsamem są po prostu elementy Twojej osoby i Twoje serce, które w te słowa i maile wkładasz?

Często myśląc o Twoich listach i pomysłach mógłbym cytować za Kantem: „Dwie rzeczy napełniają umysł coraz to nowym i wzmagającym się podziwem i czcią, im częściej i trwalej się nad nimi zastanawiamy” – Od siebie dodam: listy i pomysły Moniki Górskiej.

serio 🙂 Jestem całkiem poważny.”

I to właśnie miałam na myśli, że kiedy człowiek pisze o kimś, to najbardziej pokazuje siebie! Swoją wrażliwość, zmysł obserwacji, mądrość, kreatywność, uważność… I tyle można się wtedy nauczyć, jak dawać innym piękną informację zwrotną…

A może napisz właśnie dziś, do kogoś, kto zapala w Twojej głowie lampy, do kogoś kogo bardzo szanujesz i podziwiasz, takie dobre słowo…

LinkedIn i Facebook to dobre miejsca, bo też inni będą mogli się od Ciebie nauczyć 🙂

I czy masz już też swój Kanał Miłości?

Monika Górska

PS.

Chyba, że jeszcze masz ochotę na prysznic dobrych słów od Anny -Wacławy, arcymistrzni udzielania informacji zwrotnej. Wiem coś o tym, bo po jej pierwszym mailu, który przeczytasz poniżej – została także studentką naszej Akademii Video Storytellingu i Mistrzowskiej Szkoły Sztorytellingu Biznesowego. Jej komentarze, którymi hojnie obdarza rownież wszystkich studentów, nie mają sobie równych:

“Moniko, jestem zachwycona Twoją działalnością – stylem i szczodrością, z jaką przekazujesz Twoją wiedzę.

Wiedzę najwyższej próby, będącej owocem (ogromnym koszem owoców) Twojego Życia zawodowego, osobistej Historii, Pasji…

Częstujesz świat Twoimi Owocami hojnie. Są wyborne. Z najwyższej półki.

Jednocześnie inspirujesz do działania.

I pomyśleć, że przed filmem, który „przypadkowo” znalazłam w internecie „Wschód słońca nad Jeziorem Galilejskim” nie wiedziałam wiele o Tobie.

Kiedy obejrzałam film i zobaczyłam idącego ku mnie JEZUSA…oniemiałam.

Pod filmem przeczytałam, że Autorem jest Monika Górska.

To musi być Ktoś wielki, o pięknej Duszy, pomyślałam.

„Pan” Google pomógł mi zebrać trochę informacji o Tej wyjątkowej Osobie.

O metodzie „SYKOMOR” przeczytałam w Twoim prezencie „Bezpłatny poradnik: Jak sprzedawać bez sprzedawania?”, który mi zaproponowałaś w pierwszej informacji z Googla o Tobie.

Obejrzałam też wszystkie napotkane w Internecie filmy (ze słowem kluczowym Monika Górska) i przeczytałam Twoje teksty – dostępne w Internecie. Pojawiało się w nich między drzewo i tajemnicza struktura SYKOMOR.

Przez 30 dni słuchałam ze wzruszeniem i łzami w oczach czytane przez Ciebie opowieści Twoich Studentów.

Moniko, pasja, z jaką, czytasz teksty Twoich Studentów, opowiadasz o tym co robisz, zbierasz fundusze, rzucasz wyzwanie za wyzwaniem – budzi mój zachwyt.

Zainspirowałaś mnie już do wielu rzeczy.

Właśnie obejrzałam serię „Rozmów poSzczególnych”.

Moniko, po otrzymaniu klucza do Twojego Skarbca, zostawiłam wszystkie sprawy na boku. Nawet bardzo ważne. Poważnie. Chłonę jak gąbka każdy film stworzony przez Ciebie i każde Twoje dzieło.

Moniko, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję … bez końca.”

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: