12 lekcji biznesowych z konferencji Speak to sell


Monika Górska | 11 maja 2017

Co u Ciebie dobrego? Ja od 9 maja znów jestem w Polsce.

Pogoda w San Diego taka sama jak u nas – deszcz, wiatr, chłodno. A ponoć nigdy deszcz nie pada w Kalifornii 🙂

Za to pogoda w mojej głowie zdecydowanie lepsza. Najpierw trochę gradu i piorunów, potem dużo przejaśnień, a teraz czyste niebo, bez jednej chmurki. Słońce świeci jasno, ale nie oślepia. Kiedyś Ci o tym opowiem. A u Ciebie bez chmur?

Zanim podzielę się z Tobą cennymi lekcjami, z którymi wróciłam z konferencji szkoleniowej Lisy Sasevich. Speak to sell. Grow your business bootcamp, kilka refleksji „na szybko”.

Walt Disney zatrudniał dwóch scenarzystów. Obydwaj byli kiepscy. Wszyscy dziwili się, dlaczego ich nie zwolni. A on co miesiąc wypłacał im pensje, bo jak mówił: Oni są tak źli, że wystarczy, że zrobię odwrotnie niż oni i mam świetną opowieść.

Przypomniała mi się ta historia, kiedy przyglądałam się w ostatni weekend metodzie sprzedaży „po amerykańsku” w czasie konferencji „Królowej Konwersji”. Sprzedaży właściwie nie było końca. Dosłownie aż do ostatniej chwili. Można to chyba nazwać sprzedażą wiązaną.

Monika Górska - mistrzyni storytellingu biznesowego oraz Lisa Sasevich - mistrzyni sprzedaży

To kompletnie nie moja grupa krwi. Do tego trzeba być Lisą Sasevich. Myślę, że gdyby pobrać jej krew, polałyby się z niej dolary. Ona po prostu kocha sprzedaż. Bez mrugnięcia okiem rzuca kwotami – 2 tys., 20 tys., 100 tys. dolarów. I robi to z wielkim uśmiechem, przekonana, że wyświadcza w ten sposób ludziom największą przysługę. Pod koniec trzeciego dnia jestem już tym tak zmęczona i zniechęcona, że nawet przestaje mnie to bawić.

A jednak… zostaję do końca. Wiesz dlaczego? Bo Lisa jest w tym absolutnie autentyczna. Ludzie kupują od niej wdzięczni za jej wiedzę. A dla mnie to, co najbardziej liczy się w sprzedaży, to bycie autentycznym. Bycie sobą po prostu. Jak mawiał Oscar Wilde – bądź sobą, bo wszyscy inni i tak już są zajęci.


Właśnie dla tych, którzy nie mają takiej swobody w sprzedawaniu, a sprzedawać muszą, bo mają swój biznes, napisałam krótki podręcznik – Sprzedaż bez sprzedawania.

Bardzo się cieszę, że dotarł on już ponad 1700 osób. A jeszcze bardziej się cieszę, że, jak piszecie, to jest dokładnie to, czego Wam było potrzeba.

Marzy mi się, żeby dotarł do wszystkich tych, którzy chcieliby nabrać takiego luzu jak Lisa. Choć niekoniecznie takiego stylu.  Pomyśl, komu z Twoich znajomych by się przydał, udostępnij na Twojej „ścianie”, w grupach czy na forach, gdzie bywasz. Wystarczy, że skopiujesz ten link >> monikagorska.com/jak-zwiekszyc-sprzedaz

Wierzę w ideę PODAJ DALEJ. Może nie usłyszysz „Ooo, ale super, dziękuję!” Ale wszystko, co dajesz, do Ciebie wróci.

A teraz 12 lekcji z konferencji Speak to sell.

Szczerze? Wiele z nich na wagę złota Dla nich samych warto było pojechać na tę konferencję.

  1. Najpierw dawaj.
  2. Struktura daje wolność.
  3. Idź do przodu, zadowalając się tym, że jest „wystarczająco dobrze”.
  4. Wiedza nie przyciągnie pieniędzy, dopóki nie będzie zorganizowana i inteligentnie poprowadzona dzięki praktycznym planom działania. (Napoleon Hill)
  5. Sprzedawaj cel podróży a nie środek transportu.
  6. Słuchaj – działaj – ufaj.
  7. Czas istnieje po to, żeby nie robić wszystkiego naraz.
  8. Podnoś nieustannie poziom tego, co masz – inwestuj w siebie (czas, energię, pieniądze, styl życia).
  9. Myśl „w sam raz”. Przekombinowywanie zabija możliwości.
  10. Poczuj się niekomfortowo, to wyzwala kreatywność.
  11. Biznes jest jak akrobacje na trapezach – najpierw musisz się mocno rozhuśtać, ale jak złapiesz nowy, stary musisz puścić.
  12. Krok w niewłaściwym kierunku jest lepszy niż stanie w miejscu. Kiedy zaczynasz się poruszać, możesz skorygować kierunek. Twój wewnętrzny kompas nie jest w stanie Cię prowadzić, kiedy stoisz w miejscu. (Maxwell Maltz) (Jeśli ta lekcja wydaje Ci się wyjątkowo trudna, myślę, że ten wpis może być dla Ciebie.)

Jestem ciekawa, która z tych lekcji w Tobie najbardziej zarezonowała?

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: