Co zrobisz, jak znajdziesz swoje zielone drzwi?


Monika Górska | 15 lutego 2018

Czy od środy popielcowej, w ramach postu, pisze się krótkie posty, czy właśnie dłuższe, aby post bardziej podkreślić?

A może wręcz Wielkie Posty?

Takie pytanie zadał mi Przemek Lisek​, menedżer projektów i jeden z najbardziej dowcipnych trenerów, jakich znam.

Nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie zdecydowanie to krótkie posty byłyby totalnym postem. Ale… z dwojga złego chyba wolę nie jeść słodkiego.

Zdecydowałam się na Wielki Post.

Inny niż inne. W sumie taki, jak od dawna chciałam zrobić. Choć na razie to tylko wstępny prototyp. Bardzo jestem ciekawa, co o tym myślisz? Czy wolisz taką formę opowieści, czy pisaną?

Jak sprzedawać bez sprzedawania?

 

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: