Zasługujesz na milion. Dolarów. Dzisiaj.


Monika Górska | 25 czerwca 2015

Kiedy czytasz te słowa, ja jestem już z głową w chmurach – gdzieś między Londynem, Dallas a Durango w Colorado. Jutro czeka mnie niemałe wyzwanie – rafting rzeką Kolorado i to nie w turystycznej formie, ale prawdziwa „męska przygoda”. Mimo, że pływam nieźle, już czuję w żołądku lekki ścisk… wyobraźnia podsuwa najróżniejsze scenariusze…przypomina mi się konkursowa opowieść Marii, o tym, jak poradziła sobie z wywrotką na rwącej rzece i trochę pomaga. No przecież nie stchórzę…

A od środy intensywna praca w gronie ekspertów Platinum Mastermind Jeffa Walkera. Wyobraź sobie salę, gdzie 60 osób z całego świata – od Japonii, Australii, Brazylii po Francję, Szwecję i USA jednoczy siły by się wzajemnie wspierać w rozwijaniu kursów on-line. Każdy dzieli się swoją wiedzą, doświadczeniem, narzędziami, na czele z Jeffem Walkerem, twórcą Product Launch Formula. Są wśród nas osoby, które tylko w ostatnim miesiącu, zarobiły na swojej wiedzy po kilka milionów dolarów. Niektóre już po raz kolejny.

I pomyśleć, że jestem wśród nich, jako jedyna z Polski i Europy Centralnej. I nie czuję się już jak Kopciuszek. Po mojej storytellingowej konferencji w styczniu wiem, że czekają tu na mnie z otwartymi ramionami, bo potrzebują mojej wiedzy i narzędzi, żeby zarabiać kolejne miliony. A ja potrzebuję ich wiedzy i narzędzi, żeby zarobić mój pierwszy milion. Ten rok i kolejny będą przełomowe. A potem opowiem Ci jak to zrobiłam 🙂

Brzmi nieskromnie? A dlaczego? Czy nie uważasz, że Twoja wiedza, kompetencje, doświadczenie warta jest miliony, jeśli nie dolarów, to chociaż złotych? Pomyśl ile tysięcy godzin, potu, poświęceń, pieniędzy, zainwestowałeś w to, żeby być dzisiaj tu, gdzie jesteś. Czy Twoje konto w wirtualnym banku Wiedzy i Kompetencji, nie powinno zacząć procentować? Proporcjonalnie, do Twojego wkładu?

Co Cię jeszcze powstrzymuje? Możesz móc i możesz nie móc. To kwestia decyzji i zrobienia tego pierwszego kroku!

Wakacje to dobry czas, na wygospodarowanie dwóch-trzech dni, by pomyśleć strategicznie o tym, na czym Ci najbardziej zależy. I nie mówię tu tylko o pieniądzach, bo dla mnie są one tylko środkiem, nie celem. Jaki jest Twój cel? Twoje „dlaczego”? Jakie jest przesłanie Twojej życiowej opowieści?

Każda podróż, zaczyna się do pierwszego kroku. Dla mnie ten pierwszy krok jest krokiem do wewnątrz. W gonitwie i pośpiechu, czasem trudno nam go zrobić samemu. Dlatego chciałabym Cię wesprzeć tym niezwykłym filmem dokumentalnym, opowieścią Eckharta Tolle, o tym jak być szczęśliwym. (Są polskie napisy). Jeśli czytałeś jego Potęgę Teraźniejszości, albo Nową Ziemię. Przebudzenie do sensownego życia, to będziesz tu miał prawdziwą ucztę. Potęga teraźniejszości, którą dostałam od mojego taty, była jedną z najważniejszych książek, które radykalnie zmieniły moje podejście do życia.

Zarezerwuj sobie półtorej godzinki, tak, żeby nikt Ci nie przeszkadzał, nie daj się odstraszyć patetycznym tytułem, wyłącz wszystkie internetowe przeszkadzajki i ze szklaneczką ulubionego napoju posłuchaj mężczyzny, który przez dwa lata siadywał w londyńskich parkach na ławeczkach i patrzył na to, co go otacza. Po jakimś czasie przysiadł się do niego ktoś i zadał mu pytanie. Odpowiedź widocznie go poruszyła, bo opowiedział o tym innym. I tak coraz więcej osób siadało obok niego na ławce i zadawało mu pytania. Dzisiaj jego książki czytają miliony ludzi spragnionych żyć sensowniej, pełniej, szczęśliwiej.

Jeśli czytasz ten list, to na pewno jesteś wśród nich. A ja piszę go, by Ciebie wesprzeć w tej drodze.

unnamed (8)

 

PS

W następnym wpisie opowiem Ci, czego nauczyłam się w Stanach. A w międzyczasie też chętnie przeczytam, jak Tolle Cię zainspirował. Napisz w komentarzu poniżej. Zrobisz mi dużą radość.

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: