Wpadniesz do mnie?


Monika Górska | 5 kwietnia 2018

Coś się zmieniło…

Tydzień temu pisałam, że czuję się jakbym stała przy jakiejś głębokiej studni, której dna nie widać, i ciągnęła na powierzchnię wiadro pełne wody. Myślałam wtedy, że czerpię z głębin moich własnych doświadczeń, emocji i przemyśleń.

W najśmielszych marzeniach nie sądziłam, że w odpowiedzi na moje wyznanie – to Wy pozwoliliście mi zaczerpnąć z Waszych głębin doświadczeń, emocji i przemyśleń.

Do dzisiaj jeszcze nie doszłam do siebie po Waszych wyznaniach i opowieściach. Czuję się wyróżniona, zaszczycona, zadziwiona, wzruszona… DZIĘKUJĘ!!!

Mam takie mocne wrażenie, że zaczynamy teraz pisać jakiś nowy rozdział naszej wspólnej historii. I że potrzebujemy do tego nowego języka. Języka video.

Pomyślałam sobie, że jeśli teraz nie zacznę go używać, to kiedy?

Minie ten tydzień, kolejny, i jeszcze jeden… Zawsze znajdę dobry pretekst, żeby ciągle uprawiać StoryWriting, a myślę, że przyszedł czas, żeby zacząć używać StoryTellingu.

Nie wiem, czy to dobry pomysł. A raczej – wiem, że dobry. Ale czy jemu podołam? I czy w ogóle będziesz mnie chciał słuchać? Skąd jednak będę wiedzieć, jeśli nie spróbuję? I to nie raz, ale kilka razy…

I o tym jest moja dzisiejsza historia dla Ciebie.

OPOWIEŚĆ NA PYTANIE – które bardzo często zadajcie mi w mailach.

Co robić, kiedy nie wiem, co zrobić, a od tego zależy moja przyszłość?

 

 

Napisz mi w komentarzu, co myślisz, o takiej formie naszej rozmowy.

 

>>> Jak sprzedawać bez sprzedawania?

 

 

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: