[Video z konferencji] Czy wiesz jak stworzyć marketingowy viral?


Monika Górska | 22 lutego 2018

Z tworzeniem storytellingowych virali jest trochę tak, jak z seksem wśród nastolatków.

Wszyscy o tym mówią.
Wielu by tego chciało.
Niewielu wie, jak to się robi.

Zastanawiasz się, dlaczego tak właśnie zaczynam swój dzisiejszy list?

Bo dzisiaj mam dla Ciebie wyjątkowy kąsek. O ile oczywiście interesuje Cię visual storytelling i docieranie z Twoim przekazem do jak najszerszych kręgów odbiorców. A sądząc po ogromnym mailowym odzewie, po mojej ostatniej „prototypowej” video opowieści, jest wśród Was spora grupa osób, którą to kręci podobnie jak mnie? Bardzo Wam dziękuję za dobre słowa! Cieszę się, że jesteście wrażliwi na język video.

I słusznie, bo w tę stronę coraz większymi krokami zmierzają wszystkie media społecznościowe. Jeśli wierzyć Facebookowi, to do końca roku – tak, tego roku! 90 % postów na fb będzie w formie video. I nawet, jeśli nie do końca ufam Zuckerbergowi, nie mam wątpliwości, że AZYMUT VIDEO już się nie zmieni.

Dlatego na moim wystąpieniu na październikowej edycji konferencji I Love Marketing & Social Media, postanowiłam opowiedzieć o tym jak zrobić storytellingowego virala. I to jak się nie ma takich budżetów jak Dove, Apple czy Allegro.

A dzisiaj będziesz mógł jej posłuchać i TY? Jeśli chcesz.

Sprawny.marketing zgodził się, żeby udostępnić ją bezpłatnie czytelnikom mojego listu! Dobrze widzisz – całe nagranie prezentacji, jaką wygłosiłam podczas konferencji I Love Marketing & Social Media, 25 października 2017 roku, możesz zobaczyć pod tym adresem >> https://m.me/SprawnyMarketing?ref=storytelling

To działa tak, że sprawny.marketing, wyśle Ci w osobistej wiadomości na Messengerze link do prezentacji. I już.

Na pewno możesz liczyć, że przypomną Ci też o wiosennej edycji konferencji, na której znowu jest szansa, żebyśmy się spotkali.

Sekret udanego virala tkwi w tym, żeby spojrzeć na siebie, swoją firmę, klientów czy współpracowników z innej perspektywy. Skupić się na pokazywaniu światu nie tego, co wszyscy o Waszej firmie już wiedzą, ale na tym, co Wy możecie zrobić dla Waszych klientów i dla świata. I opowiedzieć o tym w formie opowieści video, która – jeśli chwyci wiatr w żagle – rozprzestrzeni się po sieci jak wieść o Złocie Kamila Stocha.

Wiadomo, nigdy nie masz 100% gwarancji, że tak będzie, ale… gdyby istniał przepis na storytellingowego virala, to byłby taki, jaki zdradzam w mojej prelekcji?

Miałam na to… 20 minut. No tak, to było karkołomne zadanie. Wiedziałam o tym od początku. Godzina albo tydzień byłyby lepsze, ale… jak się nie ma co się lubi…

Uprzedzam lojalnie, ta prelekcja nie jest perfekcyjna. Daleko jej do show, którzy robili na scenie inni. Podziwiam ich. Ja tak nie umiem. Wolę dawać konkretne narzędzia. Za bardzo „kontentowa” chyba jestem.

Nie masz pojęcia jak się zdziwiłam, kiedy okazało się, że właśnie to moje nieperfekcyjne wystąpienie, zostało wybrane głosami 1000 uczestników aplikację SlideCase najciekawszą prelekcją Konferencji I Love Marketing.

W głowie zabrzmiał mi wtedy refren z Młynarskiego „Róbmy swoje”.

Jak już zobaczysz, to koniecznie daj mi znać, co myślisz. Bo… mam pewien pomysł…

 

PS
Nie ukrywam, że równie chętnie spotkałabym się z Tobą na żywo, na konferencji piątej już edycji I Love Marketing & Social Media, 6-7 marca, w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie.

Będę tam opowiadać jak, dzięki formule stategiczne 3 S, przejść od marketingu „życzeniowego” do marketingu relacyjnego .

#ilovemkt to taki marketingowy TED, i cały czas trzyma poziom, ściągając najciekawszych prelegentów – pasjonatów nowoczesnego marketingu. Jest to jedna z tych nielicznych konferencji, gdzie nie ograniczam się tylko do wygłoszenia mojej prezentacji ale uważnie słucham innych prelegentów. I wprowadzam w życie to, czego się dowiedziałam, od razu.

Mam informację od sprawny.marketing, że zostało jeszcze tylko 30 wejściówek, więc musisz się pospieszyć. Zobacz cały program i zarezerwuj bilet.

A jeśli Twój kalendarz nie pozwoli nam się spotkać na żywo, jest jeszcze jedna możliwość –transmisja na żywo!

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: