Przeczytaj jeśli jesteś perfekcjonistą


Monika Górska | 31 lipca 2026

Nie da się napisać i wydać książki w 40 dni. Tak podpowiada zdrowy rozsądek. Jasne. Lepiej go słuchać. Ale nie zawsze.

Bo zdrowy rozsądek czasem się myli. Zwłaszcza, jeśli w grę wchodzą pasje i… marzenia.
I wtedy największa perfekcjonistka może napisać najbardziej nieperfekcyjną książkę na świecie. Pełną błędów – i tych językowych i tych życiowych.

Nikt nie wierzył, że mi się uda to zrobić w rekordowym czasie. Poprzednią książkę pisałam 20 lat. Nawet ja sama momentami w to nie wierzyłam.

Ale są takie książki, których po prostu nie można nie napisać.

Zaczyna się tak…

Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia. Idziesz za tą nutką szaleństwa… nie wiesz, co tak naprawdę Cię czeka za rogiem. Spełniasz swoje marzenie i może nawet nie wiesz, że właśnie dałeś sobie szansę, żeby marzenie spełniło Ciebie. To była najważniejsza lekcja od Wielkiego Kanionu. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że wszystkie głupoty, które zrobiłam po drodze, staną się wkrótce najbardziej niecodzienną i nieocenioną lekcją życia.

Już jako dziesięciolatka myślałam sobie, że trzeba mieć marzenia, żeby dać Bogu szansę, by je pomógł nam spełnić. I ja sama też uwielbiałam spełniać marzenia innych. Pamiętam tę radość, jak za wszystkie moje oszczędności kupiłam mojej przyjaciółce flet, bo bardzo chciała się nauczyć grać. Chyba cieszyłam się jeszcze bardziej od niej. Dzisiaj, kiedy już z pięćdziesiątką na karku (ależ to cudowne uczucie, nareszcie może dojrzeję!) patrzę wstecz, to chyba wszystkie moje marzenia się spełniły… No, może oprócz tego jednego… może dwóch…

Ale jak mi ktoś ostatnio mądrze powiedział:

– Monika, jeśli to twoje marzenie się dotąd nie spełniło, to czy ty naprawdę o tym marzysz?

Czasami tak bywa, że wystarczy Ci kilka minut na podjęcie decyzji. Albo marzenie spełnia się samo, bez Twojego wysiłku. Błysk i nagle jest. Dane. Ale też myślę, że marzenia, są nam także zadane. Że to jest tak, że najpierw trzeba trochę popchnąć tę kulkę śnieżną, a ona już potem się sama toczy.

Dokładnie 3 lata temu opowiadałam o tym, pod magicznym adresem mojego dzieciństwa… Myśliwiecka 3-5-7. Jak ja marzyłam, żeby kiedyś tam poszwędać się po korytarzach, nieoczekiwanie wpaść na Marka Niedźwieckiego albo usłyszeć zza uchylonych drzwi uśmiechający się głos Piotra Kaczkowskiego i wreszcie zobaczyć, jak wygląda. Spóźniłam się o pół roku.

Kochana Trójka i niezwykłe spotkanie przy mikrofonie z Grażyną Dobroń, dziennikarką, której słowa leczą dusze i ciała.

Chcesz posłuchać naszej krótkiej rozmowy i na moment zejść 70 milionów lat w dół, do Wielkiego Kanionu?

~ Ten storytellingowy list pisałam 15.05.2018 r.

Jeśli czujesz, że budzą się w Tobie uśpione dawno temu marzenia, mam dla Ciebie niespodziankę. Do końca wakacji, kupując pakiet całej Trylogii Zaufania, dostaniesz „Spełnij marzenie, marzenie spełni Ciebie. 12 lekcji życia od Wielkiego Kanionu” – w wersji e-booka i audiobooka. 

Przyda Ci się zwłaszcza, jeśli męczy Cię perfekcjonizm, a Twoje poczucie własnej wartości zbyt często robi sobie wakacje.

Taki dwupak 📖+🎧 normalnie kosztuje 59 zł, ale Ty masz go w prezencie.

Te opowieści z życia pomogły już wielu osobom uwierzyć w siebie i zrobić pierwszy krok.

Całą Trylogię Zaufania wraz z prezentem znajdziesz tutaj:

👉 https://fabrykaopowiesci.pl/zaufaj/trylogia-zaufania 

Baner wakacyjna promocja Spełnij marzenie marzenie spełni Ciebie do Trylogii Zaufania

Storytellignowy list piszę co wtorek od 13 lat. Jeśli go czytasz, to cieszę się, że jesteś w naszym gronie ludzi kochających opowieści. A jeśli nie, to tu możesz do nas dołączyć. Będziesz wtedy jedną z pierwszych osób, która dostanie mój list 👉 https://fabrykaopowiesci.pl/zapis-na-list 


Dołącz do dyskusji: