Pisałam to o świcie. Nad Bosforem. Z myślą o Tobie.

Monika Górska | 5 grudnia 2025
W studiu nagrań praca wre. W Fabryce – dreszcz emocji. A ja?
Ja… jeszcze przed chwilą siedziałam nad Bosforem i próbowałam udawać, że to wszystko jest absolutnie pod kontrolą. (Mimo że premiera trzech audiobooków naraz już w tę sobotę. 6 grudnia. 11:00. Live na naszym fanpage’u FB. Szykuj się).
A teraz wyobraź sobie mnie, tuż przed świtem, z kubkiem tureckiej kawy w dłoni. I śpiewny chór muezinów z okolicznych meczetów, zamiast „rorate coeli”.
To Stambuł. Miasto mostów. Które łączą Europę z Azją.
Miasto, które chyba nigdy nie śpi.
A o poranku wygląda tak, jakby ktoś rozsypywał światło po kawałku.


I nagle, między jednym a drugim rozjaśnionym oknem w dole, przychodzi myśl:
A co, gdyby tak zamiast zapalać adwentowe świece, zbudować w Adwencie przęsła?
Cztery przęsła. Filar po filarze.
Jeden most. Do drugiego człowieka.
I tydzień: przęsło pojednania.
To to najdelikatniejsze. Czasem wystarczy jedno słowo: „przepraszam”. Albo: „chcę spróbować jeszcze raz”.
II tydzień: przęsło jedności i braterstwa.
Nawet jeśli ostatnio było nam bliżej do oddzielnych kontynentów niż do wspólnej mapy.
III tydzień: przęsło pokoju.
Tego prawdziwego, który przychodzi, kiedy przestajemy się bronić.
IV tydzień: przęsło miłości, która nie szuka swego.
Miłości, która z zaufaniem robi pierwszy krok.
Tylko… łatwo mówić… Ale… jak to zrobić!? Tak konkretnie, na co dzień?
Właśnie się zastanawiam… A może razem to rozkminimy? Co zrobić, żeby właśnie w tym tygodniu pojednać się z kimś, którego od tak dawna omijam szerokim łukiem. Jak zmienić o nim opowieść w mojej głowie? Jak zobaczyć, że jesteśmy jedno. Choć tak trudno w to uwierzyć.
Jak przebaczyć. Komuś, kto mnie tak bardzo skrzywdził? Może Bogu, który wydaje się być głuchy? A może sobie?
I właśnie w tę pierwszą niedzielę Adwentu, na pograniczu dwóch światów, słuchałam słów papieża Leona XIV na pierwszej w historii mszy św. w Turcji, która… odbyła się nie w kościele, ale w hali widowiskowej.
To była jedna z najbardziej poruszających mszy w moim życiu. I jedna z najbardziej rozmodlonych. Z ciszą i poruszającym śpiewem w orientalnych językach.
Może właśnie ta krótka homilia budowniczego mostów – Pontifexa, pomoże nam zbudować to pierwsze przęsło?
Najbardziej poruszyły mnie te słowa:
„Drodzy przyjaciele, jeśli naprawdę chcemy pomóc ludziom, których spotykamy, czuwajmy nad sobą. Tak zaleca Ewangelia.
Jak?
Przez pielęgnowanie naszej wiary: poprzez modlitwę, sakramenty i konsekwentne życie miłością bliźniego. Odrzucajmy uczynki ciemności i wkładajmy zbroję światła.”
A ja klęczałam po komunii św., wciśnięta między rzędy krzeseł i myślałam o Tobie.
Tak po prostu. Jak się myśli o kimś bliskim.
Modliłam się za Ciebie.
Za Twoje mosty. Przęsła.
Za to, czego Ci w tym Adwencie najbardziej potrzeba.
Chcesz, żebym opowiedziała Ci więcej – z pierwszej ręki?
O całej tej niezwykłej, tureckiej drodze z papieżem Leonem i jego pierwszej zagranicznej podróży? Będę Twoimi oczami i uszami. Opowiem Ci, jak tu było.
Zrobię to w Mikołajki.
To dla mnie wyjątkowy dzień. Zwieńczenie ostatnich dziewięciu miesięcy naszej czułej i misternej pracy.
PREMIERA AUDIOBOOKÓW TRYLOGII ZAUFANIA
📅 Sobota, 6 grudnia
🕚 godz. 11:00
🎥 Live, Facebook: https://www.facebook.com/storytelling.fabrykaopowiesci
Trzy tomy.
Trzy słowa: Zaufaj, puść i kochaj.I program na życie.
Trzy światy, które żyły we mnie przez ostatnie lata…
I teraz, wreszcie, dostaną głos.
A jeśli tego dnia nie dasz rady być z nami, zajrzyj w dzień św. Mikołaja na naszą stronę:
👉 https://fabrykaopowiesci.pl/zaufaj
Jeśli renifery nie stracą orientacji, znajdziesz tam:
👉 Audiobooki – gotowe do pobrania,
👉 w premierowej cenie,
👉 i… być może nowy Kalendarz „Z Jezusem w Ziemi Świętej”.
Jeszcze dopinamy guziki.
I trzymajmy kciuki, żeby nie odpadły.
Dbaj o siebie.
I… widzimy się w sobotę?
Bo naprawdę chcę Cię tam zobaczyć…
Choćby na kilka minut.
Choćby jako małe światełko na ekranie.
Wysyłam Ci z bosforską bryzą dużo czułości i wdzięczności. Za każde słowo, za urodzinowe życzenia. Za modlitwę. Za to, że idziemy razem, nawet jeśli czasem na różnych kontynentach, to łączy nas wspólny Most.
