Nie uwierzysz, co się stało!


Monika Górska | 16 lipca 2020

Chyba będę musiała kupić sobie jakieś wiaderko – po poznańsku: węborek – żeby pomieścić te wszystkie łzy wzruszenia…

Po ostatnim wpisie na blogu dostałam od Was tyle maili, tyle wsparcia, tyle ciepłych słów, tyle opowieści! Tyle wiary we mnie i w to, że moja nowa strategia na pewno zadziała.

Dziękuję! Dziękuję!! Dziękuję!!!

No i… Nie uwierzysz, co się stało…  Ja też jeszcze nie mogę!

Siedzę sobie przed komputerem, aż tu nagle przychodzi wiadomość z LinkedIna. Zerkam na ekran. Jakaś Ella. Nie znam. Wracam do pracy.

Pod koniec dnia otwieram wiadomość i… tak zaczęła się historia, której nie potrafię sobie inaczej wytłumaczyć jak to, że… 

Opatrznościowa Strategia zaczęła działać!

I to natychmiast! 

Jakby tylko Ten Który Wie o Co Chodzi, dosłownie tylko czekał na moją decyzję i chciał sprawdzić, czy ja tak na na serio oddałam mu stery Fabryki! 

Dostałam taką propozycję, że aż musiałam się uszczypnąć, żeby sprawdzić, czy to się naprawdę dzieje.

Dwa lata temu z głową pełną marzeń pojechałam do Doliny Krzemowej. 

A teraz wygląda na to, że właśnie jedno z nich zaczyna się spełniać. Tak po prostu. 

I to nie jakieś marzenie. To Mount Everest moich marzeń 🙂 

Nie musiałam nawet wychodzić z domu. W ogóle nic nie musiałam robić. 

Bajka? 

Cud?  

Na razie więcej Ci nie napiszę, bo jeszcze nie podpisałam kontraktu, ale… przeszłam przez wszystkie sita rozmów rekrutacyjnych i powiem tak…

Moje ego już dawno nie dostało tylu kalorii!  

Cały wielki Dacquoise, karton rożków od Sowy i kilka kubków czekoladowych Häagen-Dazs przy tym to pikuś.

Ale się rozpisałam…. A miało być tylko przesłanie do Twojej kolejnej opowieści.

Już się poprawiam 🙂  

Oto Twoje zadanie na najbliższy wakacyjny tydzień.

Nie dowiesz się, co jest za zakrętem, dopóki nie skręcisz.  

Opowiedz o tym, jak to kiedyś zadziałało w Twoim życiu. Jakie było ono przed tym zakrętem, jakie, kiedy brakowało Ci wiary, że ten zakręt w ogóle kiedyś się pojawi, i jakie widoki czekały Cię za zakrętem.

Nasz SyKoMoR przyda Ci się tutaj idealnie!

Napisz i podziel się nią ze mną w mailu (info@fabrykaopowiesci.pl) albo na naszej facebookowej grupie Storytelling for Business Success, jeśli chcesz. 

Pomyśl tylko, ile Twoja opowieść może nam wszystkim dodać wiary i nadziei!

PS. 

Mam do Ciebie jeszcze wielką prośbę. Jest w naszej storytellingowej rodzince autor poczytnych thrillerów, Marian Nocoń. Niedawno była premiera jego najnowszej książki, której akcja dzieje się na zamku w Baranowie Sandomierskim. 

A jeszcze do dzisiaj możemy go wesprzeć, by jego książka „Niezabliźniona nić” została “najlepszą książką lata”. Dosłownie kilka % dzieli ją od pierwszej pozycji na liście, a ja bardzo chcę mu pomóc! Już głosowałam, ale mam tylko jeden głos, więc proszę dołącz do mnie. 

https://www.ksiazkanalato.pl/ksiazka,6143417

Wspierajmy swoich 🙂

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: