Najlepsze opowieści zaczynają się milczeniem.


Monika Górska | 8 maja 2026

Dzisiaj dzielę się z Tobą tym moim pierwszym storytellingowym listem… ale mnie ściska za gardło… taki szmat drogi…

Moja anonimowa perfekcjonistka na odwyku, która nawet już w wysłanych mailach lubi poprawić czasem przecinek, buntowała się mocno: „A może popraw coś jeszcze, tak po cichu, no bo co ludzie powiedzą”.

Jednak w porę ją uciszyłam. I listy, które będziesz w kolejnych tygodniach czytać, będą bez autocenzury. Bo ludzie, jak to ludzie, i tak powiedzą, co chcą. A ja już nie muszę poprawiać przeszłości na czysto.

26.02.2013 r.

Wyobraź sobie, że w zasięgu Twojej ręki jest magiczny przycisk. Jeśli go użyjesz, Twój rozmówca będzie mówił z większą elokwencją, pasją i przekonaniem. Będzie… bardziej sobą!

Co słyszysz, kiedy kogoś słuchasz? Czy słyszysz to, co mówi? Czy słyszysz, kim ten ktoś jest albo kim stara się być?

A może (jak nierzadko ja) wpadasz w pułapkę udzielania dobrych rad, zanim jeszcze odkryjesz, o czym naprawdę jest jego opowieść? Może słyszysz przede wszystkim siebie, szukasz potwierdzenia tego, kim jesteś?

STORYTELLING, czyli, najkrócej mówiąc, sztuka świadomego budowania relacji poprzez oddziaływanie na wyobraźnię i emocje za pomocą opowieści „z życia wziętej” i metafory, zaczyna się od STORYLISTENING-u.

Aby dobrze opowiadać, trzeba najpierw umieć dobrze słuchać.

Moim MISTRZEM w tej dziedzinie była ciocia Ann, Irlandka, córka ostatniego sekretarza generalnego Ligi Narodów, dzisiejszego ONZ. Jeślibyś kiedyś usiadł w jej słonecznym salonie z olbrzymim oknem wychodzącym na Jezioro Genewskie, ciocia zadałaby Ci najpierw jedno pytanie, potem następne i kolejne. I nagle zorientowałbyś się, że podczas, gdy mówiłeś, słońce zdążyło zajść, a Ty jeszcze nie skończyłeś Twojej opowieści.

(Na tym zdjęciu widzisz moją ukochaną ciocię Ann na Spitsbergenie. Miała wtedy grubo po 60-tce.)

Ann - Ciocia Moniki Górskiej - eksperta storytellingu

W czym kryje się sekret takiego słuchania? Kiedy rozmawiałam z ciocią Ann, czułam uważne spojrzenie jej niebieskich oczu, widziałam zachęcający uśmiech na pełnej zmarszczek twarzy, ale przede wszystkim absolutną akceptację tego, kim jestem. Nie znaczyło to, że godzi się ze wszystkim. Jeśli miała inne zdanie, mówiła to, ale w taki sposób, żeby nie pozostawić wątpliwości, że to ja byłam najważniejsza.

Jeśli  umiesz tak słuchać, jesteś jak ogrodnik, który sprawia, że u rozmówcy kiełkują, rozkwitają i dojrzewają myśli i emocje.

Gdy Agata Buzek rozmawiała z Jerzym Stuhrem w jednej z Rozmów po-Szczególnych, które reżyserowałam dla TVP2, w jej oczach i w postawie całego ciała, czuło się autentyczne zafascynowanie mistrzem. Słuchała tak, że Stuhr nie miał wyboru… musiał mówić… Jak się potem przyznał – powiedział wówczas więcej i odsłonił się bardziej niż w innych wywiadach.

W filmie jest podobnie jak w biznesie. Kiedy robisz wywiad albo starasz się pozyskać klienta, słuchaj nie tylko tego, co Twój rozmówca mówi, ale staraj się też usłyszeć to, o czym nie mówi. Albo co chce powiedzieć przez to, co mówi.

Kiedy słuchasz tak, żeby zrozumieć, usłyszysz szept potrzeb i jeszcze cichszy głos wartości szczególnie ważnych dla Twojego rozmówcy.

Jeśli słuchasz tylko słów – ryzykujesz, że Twoja rozmowa nie będzie dialogiem, tylko dwoma monologami z „ja” w rolach głównych.

Jeśli natomiast uda Ci się zrozumieć, jakie wartości i potrzeby są istotne dla Twojego rozmówcy – autora projektu, klienta, szefa czy partnera, będziesz mógł się przekonać, czy te wartości i potrzeby rymują się w jakiś sposób z Twoimi.

Jeśli nie, to współpraca z taką osobą być może pozwoli Ci opłacić rachunki albo ratę kredytu, ale na dłuższą metę może Cię dużo więcej kosztować. Zanim się zdecydujesz, rozważ, czy na takie emocjonalne koszty Cię stać.

Bardzo mi zależy, żebyśmy się nawzajem zrozumieli. Bez różnicy, czy jesteś szefem własnej firmy, prezesem, CEO korporacji, czy działasz w NGO, zarządzasz lub pracujesz w dziale marketingu, PR, HR, wspierasz ludzi jako trener, coach, terapeuta, czy jesteś studentem pasjonatem czy wykładowcą, filmowcem, dziennikarzem, mamą na pełen etat w domu, czy robisz jeszcze coś innego. Skoro czytasz ten tekst, to znaczy, że mamy coś wspólnego…

Wierzę, że opowieść może całkowicie przeobrazić Twoje życie, Twoją pracę, i Twoje finanse. Nie potrzebujesz magicznego przycisku. Tajemnica sukcesu? Po prostu zacznij. Od dziś.

Storytellignowy list piszę co wtorek od 13 lat. Jeśli go czytasz, to cieszę się, że jesteś w naszym gronie ludzi kochających opowieści. A jeśli nie, to tu możesz do nas dołączyć:

👉 https://fabrykaopowiesci.pl/zapis-na-list

#storytelling #StorytellingowyList #archiwum #BestOfTheBest


Dołącz do dyskusji: