Najlepsza przyprawa opowieści


Monika Górska | 27 lutego 2015

W jednym z barów mlecznych starsza pani wzięła duży talerz zupy, postawiła go na tacy, a po zapłaceniu postawiła tacę na wolnym stoliku. Powiesiła torebkę na krześle i zamierzała usiąść, aby zjeść dymiącą i pachnącą zupę, kiedy zauważyła, że zapomniała wziąć łyżkę. Zostawiła wszystko i podeszła do kasy, przy której leżały sztućce.

Po powrocie zdumiona zobaczyła, że na jej miejscu siedził bezdomny młody człowiek i spokojnie zjada jej zupę. Kobieta się oburzyła.
– Co to, to nie. Nie pozwoli sobie na takie traktowanie. Z kiepsko skrywanym poczuciem wyższości usiadła na krześle obok i zanurzyła łyżkę w zupie, tuż przed nosem intruza. Młodzieniec uśmiechnął się i jadł dalej.

Nabrała kolejną łyżkę, młodzieniec podobnie.

Pomyślała:
– Jaki bezczelny! O, gdybym była śmielsza! Czas zrobić porządek z bezdomnymi!.

Za każdym razem, kiedy kobieta nabierała łyżkę, siedzący naprzeciwko niej biedak, bez najmniejszego zakłopotania, robił to samo.

Tak było do chwili, gdy na dnie talerza pozostała odrobina zupy. Wtedy przyszła jej myśl:
– Zobaczymy, co powie, kiedy talerz będzie pusty.

Młodzieniec zostawił jej ostatnią łyżkę. Następnie wstał, grzecznie ją pożegnał i odszedł.

Kobieta popatrzyła na krzesło. Zdumiona spostrzegła: jej torebka zniknęła!
– Złodziej! To był pospolity złodziej!

Wściekła, z wypiekami na twarzy rozejrzała się wokoło. Ale po bezdomnym chłopaku ani śladu. Kiedy tak rozglądała się wokoło, jej złość stopniowo zamieniła się w zmieszanie i wielkie zakłopotanie, bo dostrzegła tacę bez łyżki, ze stygnącą zupą. Na poręczy krzesła wisiała jej torebka. Tak, jak ją zostawiła.*

…..

Już wiesz, jaka jest najlepsza przyprawa opowieści?

Taką samą znajdziesz w jednej z moim zdaniem z najśmieszniejszych reklam Mercedesa >> https://www.youtube.com/watch?v=-fAGGlVhRUk

Pikanterii dodaje fakt, że pasażer do złudzenia przypomina szefa rady nadzorczej i twarzy Volkswagena…

 

Napisz w komentarzu, co o tym myślisz 🙂

 

*Autorem tej pięknej opowieści jest Bruno Ferrero.

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: