Jakoś to będzie?


Monika Górska | 11 października 2019

Gdy mówię „film”, prawdopodobnie przychodzi Ci na myśl wielki hit kinowy, na przykład „Władca Pierścieni”?

Gdy mówię „video marketing”, może pojawia Ci się obraz nieskazitelnego nagrania w nowoczesnych wnętrzach, z prezesami w garaniakach i mnóstwem profesjonalnych efektów.

Mówiąc krótko – duże koszty, czas i wysiłek. I inny świat. Nie mój.

Rozumiem Cię. Mówiłam tak samo. Więcej. Upierałam się, że „wszystko, tylko nie video”. Do momentu, kiedy… po prostu spróbowałam.

Miałam też wspaniałych, mądrych nauczycieli: Robertę Rossi w Brukseli i w Dallas Boba Rogersa. To od nich przejęłam moją złotą maksymę „No to teraz… do roboty!”

Naprawdę potrafię zrozumieć, że wiele firm rezygnuje z Tworzenia własnych filmów ze względu na duże koszty i niewielki efekt, którego się spodziewają.

A co powiesz na to, że do tworzenia ciekawych biznesowych filmów nie potrzeba ani wielkich budżetów, ani super wnętrz, ani 3 profesjonalnych kamer i tych wszystkich wizualnych efektów?

Nauczę Cię lepiej wykorzystywać posiadany sprzęt, więc inwestycja w mój kurs pozwoli Ci zaoszczędzić na wydatkach, a jakość tworzonych filmów zwiększy się wielokrotnie. Nawet jeśli będziesz to zlecać agencji, nie dasz się naciągnąć na niepotrzebne koszty.

Robi się ciekawie, co?

Może pamiętasz, może nie, ale wygrywa ten, kto opowie lepszą historię, a nie kto ma lepszy sprzęt.

Myślę, że większym problemem niż duże nakłady na produkcję video jest akceptacja inwestycji, która nie przynosi spodziewanych efektów, zgadza się?

Gdyby ktoś Ci zagwarantował, że każda złotówka wydana na stworzenie biznesowego video przyniosła 10 zł w ciągu roku, to czy ktoś by Cię powstrzymał przez taką inwestycją?

Myślę, że to jest problem wielu firm – nie widzą efektu swojego video marketingu i podejmują bardzo rozsądną decyzję o rezygnacji z tych video.

Ale są takie filmy, które tworzą genialny branding, pod wpływem, którego klienci „kupują” firmę w całości.

Ich tworzenie potrafi sprawić wiele radości, z potężną satysfakcją, wieńczącą dzieło. A ile mogą takie filmy zrobić dla świata, by miał się lepiej!

Pamiętasz filmy Dove, czy TrueMove H, prawda? Kiedy widzisz je, przestajesz myśleć, że to są reklamy. Znacznie bliżej im do kampanii społecznościowych. I pomyśl tylko: wzmacniają wizerunek, zwiększają sprzedaż i jeszcze wpływają na zmianę postaw ludzi. Co może być piękniejszego dla biznesu?

Nagroda publiczności w formie większej rozpoznawalności firmy i uznania dla jej wartości to jedno. Ale czeka Cię też specjalne wyróżnienie, bo z jednej strony odczujesz głęboką ulgę, że i Ty potrafisz tworzyć filmy, a z drugiej potężną radość i dumę ze swojego dzieła!

Jest jeszcze pewien skutek uboczny 😊 Wszystko, czego się teraz nauczysz, możesz wykorzystać także w Twoich filmach, kręconych „po godzinach”, z pasją, dla czystej przyjemności.

Chcesz się nauczyć robić „takie” filmy?

Akademia Video Storytellingu daje Ci wszystko, czego potrzebujesz do tworzenia efektywnych biznesowo filmów.

Nie ma biznesu bez sprzedaży, dlatego w ramach bonusu proponuję 5-modułowy kurs video Storytellingowy Program Sprzedaży. Jeśli chcesz mieć pewność, że Twoje filmy przyniosą efekt biznesowy – ten program bardzo Ci pomoże.

Przypominam, że drzwi Akademii są otwarte na oścież do jutra, 11.10.2019, potem cena rośnie >> https://monikagorska.com/avs

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: