Instrukcja obsługi marzeń dla VIP-ów


Monika Górska | 16 lutego 2015

Jeśli jak ja lubisz podejmować szybkie decyzje, ale tasiemcowa lista rzeczy do zrobienia sprawia, że te mniej pilne przerzucasz na kolejny i kolejny dzień, ten list jest dla Ciebie.

Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od tego pierwszego kroku – do drzwi Twojego domu. Do drzwi Twojej strefy komfortu.

Czy decydujesz się nacisnąć ten maleńki guziczek z napisem ON? Dziś. Teraz.

To najprostsza instrukcja do spełniania marzeń osoby, która jest NAJWAŻNIEJSZA na świecie. Nawet, jeśli o tym nie wie. Nawet, jeśli za żadne skarby nie przyznałaby się do tego nawet przed samą sobą.

A gdybyś spojrzał na samego siebie, jak na najbardziej ukochaną, wartą wszelkiej miłości i czułości osobę na świecie. O którą warto się zatroszczyć nawet jeśli nikt inny by się o nią nie miał, albo nie umiał, troszczyć.

Dawno, dawno temu do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział, że nie może znaleźć dla siebie partnerki, która by mu odpowiadała i którą kochałby do końca życia.

– A jaka miałaby być ta kobieta? – zapytał mędrzec.

Człowiek zastanowił się chwilę, a potem rzekł:

– Tęsknię do kobiety kochającej, mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, wrażliwej, delikatnej, pięknej, zmysłowej, zaradnej, silnej, samodzielnej… która kochałaby mnie do końca życia.

Dodał jeszcze kilka równie rzadkich cnót, po czym zapytał mnicha, co ma począć.

Mędrzec zajrzał mu głęboko w oczy i powiedział:

– Znam absolutnie pewny, lecz bardzo trudny sposób, dzięki któremu spotkasz właśnie taką kobietę.

– Jaki to sposób?! – zapytał ucieszony człowiek. – Jeśli mi go zdradzisz, oddam ci wszystko, co posiadam!

– Niczego od ciebie nie potrzebuję – odpowiedział mistrz.

– Musisz mi tylko przysiąc, że z niego skorzystasz.

Człowiek przysiągł na wszystkie świętości, że zastosuje się do rady mędrca, a kiedy trochę się uspokoił, mistrz z naciskiem wyszeptał mu do ucha:

– Jeśli pragniesz spotkać kobietę kochającą, mądrą, odpowiedzialną, szlachetną, radosną, czułą, wrażliwą, delikatną, piękną, zaradną, silną i samodzielną – to najpierw sam musisz się takim stać. Tylko w ten sposób ją znajdziesz. A nawet jeśli jej nie spotkasz, nie będzie to już wtedy miało dla Ciebie większego znaczenia.*

Łatwo powiedzieć… Ale jak się stać bardziej kochającym, odpowiedzialnym, szlachetnym, radosnym, czułym , wrażliwym…

Może to zabrzmi nieskromnie, ale… Przeczytaj moją książkę Spełnij marzenie, marzenie spełnij Ciebie. 12 lekcji życia od Wielkiego Kanionu. Obiecuję, że z niej dowiesz się jak. A raczej nie tyle z niej, co z siebie, kiedy będziesz ją czytać. Spośród kilkuset osób, które już ją przeczytało, najczęściej powracającym zdaniem jest, że ta książka z Tobą rozmawia, jest jak lustro, w którym widzisz swoje doświadczenia i GPS, który zaprowadzi Cię, tam dokąd od dawna chcesz dotrzeć.

Zatroszcz się o siebie, nawet, gdyby nikt inny nie miał, lub nie umiał, się o Ciebie zatroszczyć. To Ty masz klucz do Twojego serca!

 

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: