Czy Ty też tak myślisz?


Monika Górska | 1 października 2019

W kluczowej scenie Matriksa Morfeusz daje Neo dwie pigułki do wyboru:

Jeśli weźmiesz niebieską, obudzisz się we własnym łóżku i uwierzysz, w co zechcesz.
Jeśli weźmiesz czerwoną, zostaniesz w krainie czarów i pokażę Ci, dokąd prowadzi królicza nora.

Pamiętaj, że mogę Ci zaoferować prawdę i nic ponadto.

Neo musi wybrać.

Czy udawać, że nic się nie stało i dalej żyć w świecie iluzji Matriksa, czy może lepiej przebudzić się ze snu i zacząć żyć naprawdę, jak wolny człowiek.

Jak pisałam ostatnio, każda firma staje przed takim wyborem i nie ma od niego odwrotu.

Komunikacja video rozwija się w tak szalonym tempie, że za dwa lata kto nie będzie „robił” video, nie będzie istniał. W każdym razie w sieci.

Trudno jest dyskutować z faktami, które na to wskazują, jednak są ludzie, którzy wybierają niebieską pigułkę, mówiąc:

TO NIE DLA MNIE!

Rozumiem.

Świat filmu wydaje się niedostępny dla zwykłego śmiertelnika.

Drogi sprzęt, programy, aktorzy, scenariusze…

I jeszcze ten strach przed kamerą.

To za trudne.

Będą mnie oceniać. Albo zhejtują.

Niech inni to robią, ja zajmę się swoim biznesem.

Nie chcę robić byle czego, na dobrą produkcję nie mam czasu ani pieniędzy.

Też tak mówiłam, gdy po 14 latach odeszłam z TVP i założyłam moją Fabrykę Opowieści.

Nie cierpię bylejakości.

Jak Jobs – kocham… Co tam kocham – uwielbiam wprost doskonałość. Więc albo robię coś doskonale, albo nie robię wcale.  

Z robieniem filmów szło mi dobrze, ale przez wieeele lat mnożyłam powody, dla których nie jestem w stanie tak po prostu stanąć przed kamerą i zacząć nagrywać.

A Ty? Czy też tak masz? Jaką opowieść opowiadasz sobie w swojej głowie?

Mam dla Ciebie dwie wiadomości.

Obie dobre.

Odkryłam pewien sposób tworzenia ciekawych filmów dostępny dla zwykłego śmiertelnika.

Gdy zaczniesz tworzyć video według mojej metody, szczegóły techniczne przestaną być problemem. Przekonali się o tym moi kochani studenci z SWPS, którzy dosłownie z dnia na dzień zaczęli kręcić ciekawe filmy.

Wystarczy smartfon, czy mała kamerka do nagrywania, i przeciętny komputer do zmontowania video.

Ale musisz to zrobić według tego sposobu.

Druga dobra wiadomość jest taka, że opowiem o tym sposobie w bezpłatnym  Krótkim Kursie Filmowym, który startuje już jutro!

Jeśli nie chcesz przegapić żadnej lekcji – dopisz się już dziś i zobacz, jakie to proste >>

PS

Wiesz, jeśli czegoś nie chcesz, zawsze znajdziesz powód, by tego nie robić. A jeśli czegoś chcesz – zawsze znajdziesz sposób, by to mieć, robić, osiągnąć. Twój wybór decyduje o Twojej przyszłości. Ja Ci daję taki wybór i… sposób na to, by osiągnąć swój cel – myślenia jak filmowcy i robienia ciekawych filmów, które będą czymś znacznie więcej niż tylko atrakcyjnie opakowaną wydmuszką.

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: