1 zasada storytellingu ( z 22)


Monika Górska | 20 lutego 2015

Co zobaczysz, kiedy przetniesz Hondę na pół?

Nieco ponad miesiąc temu, przed wylotem na konferencję do Stanów, zastanawiałam się jak w 18 minut TED’owego formatu przekazać to, co najważniejsze w storytellingu dla budowania biznesu i wprowadzania produktów na rynek.

Nie było to łatwe. Na ten temat napisano na świecie setki książek. W Polsce na razie wydano tylko dwie. Ja sama zajmuję się sztuką opowiadania od 22 lat, najpierw w filmie i dziennikarstwie, a od kliku lat w biznesie. A sam storytelling już od 100 tysięcy lat towarzyszy człowiekowi, jako misterne połączenie sztuki, nauki i filozofii.
Już łatwiej powiedzieć jaki storytelling nie jest.

Pierwsze co mnie uderzyło: Storytelling nie jest nudny. Nie zostawia Cię obojętnym. Nie pozwala tak szybko zapomnieć. Nie jest mdły, szarobury, nijaki. Nie jest tylko narzędziem komunikacji, zarządzania, rozwoju. Jest sposobem myślenia. I jest bardzo sexy.

A potem było już samo popłynęło. Jakby się w mojej głowie jakiś kurek odkręcił i na kartce w błyskawicznym tempie zapisałam 22 najważniejsze zasady storytellingu w biznesie. Po jednej na każdy rok mojej storytellingowej pasji.

„Moich milionerów” z Platinum Mastermind Jeffa Walkera podbiłam prezentacją z wybranymi siedmioma regułami.

Dzisiaj chcę Ci przedstawić pierwszą, tę najważniejszą zasadę storytellingu, którą odkryłam we Wielkim Kanionie. W mojej książce znajdziesz polskie tłumaczenie, ale ciągle uważam, że ta angielska wersja najlepiej oddaje sens tego, co chcę przekazać.

Storytelling is all about connections. Do you want to connect with your clients, coworkers, family, or do you want to remain unplugged. It’ really up to you which option you prefer. Just know that in today word of social media, a social world, dialog and interaction become the only way to have a real power. From the ages story was the best connector – according to well documented scientific proofs. There are certainly other ways to stay in touch, but if you really want not only to touch but also move people to action, a story is the fastest and the easiest way*.

Storytelling to używanie opowieści do budowania więzi. Nie tylko wzajemnie między ludźmi. Ale także do tworzenia emocjonalnych więzi z marką, produktem, usługą, ideą.

Wyobraź sobie, że odwiedzasz halę targową, w której wystawiają się firmy z jednej wąskiej branży. Setki firm. Każda ma podobną ofertę produktów i usług, Podobne stoisko z mimi-cukierkami w szklanej misie i podobnie zmęczonymi pracownikami, którzy siedzą tu już kolejną godzinę, przy podobnych stolikach, na których leżą podobne ulotki.

Chodzisz od stoiska do stoiska, rozglądasz się z rosnącą bezradnością… Czy ważniejsze będzie dla Ciebie co kupujesz? Czy może także – od kogo kupujesz? Czy przekonana Cię błyszczący katalog, czy poczucie, że tej firmie możesz naprawdę zaufać.

Sprzedawczyni pomarańczy na straganie rynku Jeżyckiego, ta, do której ustawiają się co sobotę największe kolejki i specjaliści od marketingu i brandingu Hondy nie mają takich dylematów.

Pomarańcza do pomarańczy podobna, a dla przeciętnych użytkowników samochodów Mazda, Honda, Toyota brzmi podobnie.

Który samochód wybrałbyś na wyścigi? Nie wiem, który z nich jest faktycznie dzisiaj najlepszy, ale opowieści, które słyszałam o pasji do wyścigów Soihiro Hondy, sprawiają , że ja wybrałabym Hondę.

Jeden z pracowników Hondy mówi, że jeśli przekroić samochód na pół, to wypłynie krew mechaników. Bo, by zapewnić najwyższą jakość silnika wyścigowego , każdy element składany jest ręcznie i ręcznie polerowany.

Za czasów życia Hondy – HONDAMENTALIZM, a w dzisiejszej odsłonie: POTĘGA MARZEŃ przekłada się na dziesiątki historii opowiadanych o założycielu. Opowiada się klientom i pracownikom historię o trzech walizkach, które utknęły przy odprawie bagażowej na lotnisku w Rzymie. W jednej były ubrania, w pozostałych dwóch – części zapasowe do motocykli. To były lata 50. i można było przewieźć samolotem tylko dwie sztuki bagażu. Jak myślisz, z której walizki zrezygnował ten genialny syn kowala i tkaczki? Takich historii można znaleźć w Internecie mnóstwo.

Nie dane mi było poznać pana Hondy, ale lubię jego samochody. Bo polubiłam jego.

A jaką historię Ty opowiadasz o sobie? Jaką byś chciał, żeby o Tobie opowiadali Twoi pracownicy i klienci? Pomarańcza, do pomarańczy podobna…

 

PS

Dziękuję setkom osób, które zaufały swoim marzeniom i kupiły moją książkę – dziękuję za Wasze komentarze, maile, spotkania. Wiem, że ta książka, to zaledwie ziarno – a na plony w Waszym życiu i pracy nie będzie trzeba długo czekać!

*tłumaczenie: Czy chcesz tworzyć trwałe związki z klientami, współpracownikami, rodziną, czy też wolisz być samotną wyspą? To naprawdę zależy od ciebie, którą opcję wybierzesz. Wiesz, że w świecie mediów społecznościowych, dialog i interakcja stają się jedynym sposobem, by zyskać prawdziwą moc. Od 100 tysięcy lat opowieści są najlepszym spoiwem w komunikacji – istnieją na to dowody naukowe. Są też inne sposoby, aby pozostawać w kontakcie, ale jeśli naprawdę chcesz nie tylko powierzchownych kontaktów, ale porywać ludzi do działania, opowieść to najszybszy i najprostszy sposób.https://monikagorska.com/wp-admin/post.php?post=456&action=edit&message=1#

Podziel się tym wpisem:
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Jestem jak znaczek pocztowy. Trzymam się jednej rzeczy w drodze do celu. Ta jedna rzecz to opowieści. Mój cel: nauczyć przedsiębiorców tak opowiadać, żeby ich biznesy i życie stawały się jak najlepszą fabułą. Taką na Oscara. Od 26 lat jestem praktykiem storytellingu: zrobiłam setkę filmów nagradzanych na całym świecie i uczę sztuki opowiadania. Ostatnio w mojej Mistrzowskiej Szkole Storytellingu Biznesowego. Najbardziej lubię tę nutkę zaskoczenia, kiedy moi klienci piszą w mailach: "Monika, ten storytelling naprawdę działa!"


Dołącz do dyskusji: