Do tego trzeba mieć odwagę


Monika Górska | 29 sierpnia 2025

Zjedziemy się? 

Gdzie? W Gnieźnie. 

Kiedy? 11-14 września 2025.

Po co? By zarazić się. I zarazić innych.

Odwagą pokoju.

Jak? Biorąc udział w warsztatach, forach, sesjach dobrych praktyk – których celem jest wypracowanie realnych rozwiązań, by na co dzień budować pokój. Nie tylko w świecie, ale w sercu.

Rozmawiać. Słuchać się wzajemnie. Pytać. Nie o to, co Europa zrobi wreszcie dla nas. Ale o to co razem, jako chrześcijanie, możemy zrobić dla Europy. A kto wie, może stworzy się z tego i ruch społeczny… który stanie się zaczynem trwałego pokoju? Jeśli Duch zawieje…?

Będziemy uczyć się tego od najlepszych. Tych, którzy żyją tą odwagą na co dzień.

Barry Johnson, od depolaryzacji, opowie o tym, jak różnice mogą wzbogacać naszą komunikację. Już się nie mogę doczekać jego warsztatu!

Marcin Gajda podzieli się swoimi doświadczeniami diakona i terapeuty, by pomóc odnaleźć duchowe źródła pokoju. A o. Maksymilian Nawara OSB podpowie Ci, jak płonąć, żeby nie spłonąć. I o tym, że pokój rodzi się w ciszy.

Posłuchasz też abp. Światosława Szewczuka, który jest zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego, kardynała Pierbaptisty Pizzaballego z Jerozolimy i biskupa Mounira Khairallaha z Libanu, na którego oczach zamordowano rodziców, a jednak potrafił przebaczyć, naszego biskupa Artura Ważnego i wielu, wielu innych. 

Górska też się tam znajdzie z sobotnią sesją “Jak mówić świadectwo, by być usłyszanym”.

Aż trudno w to uwierzyć, ale udział jest bezpłatny! A wybór ogromny – 70 warsztatów i kilka forów tematycznych. Musisz się tylko wcześniej zapisać. I nie zwlekaj z tym, bo jak się domyślasz,  niektóre z nich są dosłownie oblegane.

Tutaj możesz poczytać więcej i się zapisać. Ja będę już od piątku 🙂 

XII Zjazd Gnieźnieński – ODWAGA POKOJU. Udział bezpłatny. Zarejestruj się na Gniezno1000 PL – informacje, program, rejestracja 👉 https://www.gniezno1000.pl

A tu posłuchasz o marzeniach, z których narodził się tegoroczny Zjazd Gnieźnieński, mojego ulubionego księdza Mirka Tykfera, wcześniej naczelnego “Przewodnika Katolickiego” i Dobrej Duszy tego wydarzenia.

Za Janem XXIII i Benedyktem XV przypomina, że fundament, od którego trzeba zaczynać budowanie trwałego pokoju, to zaufanie. Jak? Poprzez modlitwę i dialog.

Takie myślenie jest mi bardzo bliskie. Modlitwa i dialog… najpierw z Bogiem i samym sobą. Bo jak budować pokój wokół, kiedy nie ma go we mnie? “Pokój na świecie zaczyna się od pokoju naszego serca” pisał bł. kardynał Stefan Wyszyński. Ja też piszę o tym w mojej Trylogii Zaufania.

“Ach, gdyby była taka gałka, jak kiedyś w naszym radiu z zielonym okiem w maminym pokoju, którą wystarczyłoby pokręcić, by nastroić się na tę samą falę… Tak, by ten głos dochodził do mnie czysty, bez zakłóceń.

Dzisiaj już wiem, że ta gałka istnieje. Niestety, sama wiedza nie starczy. Trzeba poruszyć tą gałką. I być uważnym, kiedy złapie tę właściwą falę. I delikatnie dopasowywać, jeśli głos będzie się gubić. Ta gałka to zaufanie. Da się platonicznie kochać, ale nie da się platonicznie ufać. Zaufać, czyli zawierzyć. To znaczy: zamienić niepokój na modlitwę.

Tylko, jak ruszyć gałką, by moje radio nadawało na takich falach, by Głos się więcej nie gubił… I gdzie jej szukać, gdy znowu pojawią się szumy i trzaski? Nawet po omacku. Nawet, kiedy w pokoju będzie bardzo ciemno?

Nagle dociera do mnie, co miał na myśli Jezus, który, jak to w tamtejszej tradycji, mówił ludziom: „Pokój wam”. Do tej pory to brzmiało dla mnie dokładnie tak jak „dzień dobry”. Nie słyszałam ani „dzień”, ani „dobry”. Tylko dwa niewiele znaczące, wyblakłe od częstego użycia słowa. A pokój? Pobożne życzenie, które przy moim poziomie wiecznego niepokoju nie ma szans, żeby się spełnić.

A jednak przekonałam się, że kiedy tylko uda mi się zaufać i puścić, ten pokój już czeka w przedpokoju. Żeby do mnie wejść i się u mnie rozgościć. 

Poznaję, że jest, po tym, co się dzieje w moim ciele.

Wszystkie komórki ciała po kolei mi puszczają, czuję, że to, co było sztywne i napięte, teraz się przyjemnie rozluźnia. Kij w tylnej części ciała przestaje być blokadą, a staje się oparciem. Za ciałem idzie myśl. A za nią to, co czuję. 

Duch Święty tak klarownie potrafi mówić przez moje ciało. W końcu to Jego świątynia. I tylko żeby moje uszy słyszały…”

“A potem, zamiast kręcić się na rozwidleniu dróg, z niepewnością, w którą stronę mam pójść, próbuję. Nawet jeśli miałabym za chwilę zbłądzić. Wybieram jeden z kierunków i robię pierwszy krok. A potem kolejne.

Czy to jest to? Czy może nie? Pokaż mi, Jezu. Tam, gdzie pojawia się niepewność, wahania, zbyt wiele pytań, to prosty znak, że skręciłam nie w tę stronę. 

Tam, gdzie pojawia się pokój, nawet jeśli droga stroma, kręta i wyboista, to znak, że mam iść dalej.”

I dlatego jadę na Zjazd Gnieźnieński… Żeby otworzyć uszy… i serce. I zrobić ten pierwszy krok. Bo pokój bardzo leży mi na duszy…

Wypatrzymy się w tłumie?

Fragmenty pochodzą z moich książek “Zaufaj i Puść” i “Zaufaj”.

BESTSELLER Trzy tomy poczytnej trylogii zaufania autorstwa dr Moniki Gorskiej


Dołącz do dyskusji: